Jarota Jarocin w 1/2 finału wojewódzkiego PP uległa Koronie Piaski 1:2. Zobaczcie jak to spotkanie wyglądało okiem aparatu. Sponsorem albumu jest Workafford – agencja pośrednictwa pracy.

Autorem jest Sylwia Kijak – rozpowszechnianie bez zgody klubu zabronione.

Rzuty karne zadecydowały o tym, że beniaminek IV ligi awansował do finału wojewódzkiego PP. Jarociniacy byli bardzo blisko, ale w końcówce spotkania nie wykorzystali kilku swoich sytuacji.

Środowy mecz 1/2 finału świetnie ułożył się dla miejscowych, którzy po pierwszym kwadransie prowadzili 2:0. Dwa razy bramkarza JKS-u pokonał Jakub Nowak. Były zawodnik jarocińskiego klubu był zresztą najjaśniejszą postacią swojego zespołu. Podopieczni trenera Piotra Garbarka musieli więc ruszyć do odrabiania strat. W dziewiętnastej minucie piłkę przed polem karnym otrzymał Mateusz Dunaj i technicznym uderzeniem przy słupku zdobył bramkę kontaktową. Przed przerwą nasi zawodnicy mieli jeszcze kilka znakomitych okazji, ale strzały m.in.: Kacpra Szymankiewicz czy wprowadzonego z ławki rezerwowych – Krzysztofa Bartoszaka okazały się niecelne. W końcówce sędzia mógł podyktować dwa rzuty karne, czego jednak nie zrobił i obie ekipy udały się do szatni przy wyniku 2:1.

Druga połowa rozpoczęła się od rzutu karnego. We własnym polu karnym piłkarza Korony sfaulował Sebastian Lorek. Golkiper Jaroty naprawił jednak swój błąd, ponieważ obronił uderzenie Jakuba Reraka. Od tego momentu przewaga żółto-czerwono-niebieskich była bezdyskusyjna. JKS szczególnie groźny był po stałych fragmentach gry. Na wyrównanie czekaliśmy do 70. minuty. Wtedy za zagranie piłki ręką gracza z Piasek po „przewrotce” Mikołaja Jankowskiego arbiter wskazał na jedenastkę. Chwilę później pewnym egzekutorem okazał się Krzysztof Bartoszak. „Kris” kilka chwil mógł zostać bohaterem swojej drużyny, ale jego strzał głową nieznacznie minął słupek bramki gospodarzy. Swoje okazje mieli także Konopka, Szymankiewicz oraz Prałat. Jednak świetnie między słupkami spisywał się Kmiecik.

Zespół trenera Michała Roszaka w końcówce spotkania również miał swoją szansę na zdobycie zwycięskiego gola. Ostatecznie sytuacji „sam na sam” nie wykorzystał Hubert Szymczak. Jego strzał zmierzający w światło bramki w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił kapitan Jaroty – Piotr Skokowski. W doliczonym czasie gry niewiele już się działo i o awansie zadecydowała seria rzutów karnych, którą bezbłędnie wykonywali miejscowi – wygrywając 5:3.


Korona Piaski – Jarota Jarocin 2:2 (2:1) rz. karne 5:3
1:0 – Jakub Nowak (5′)
2:0 – Jakub Nowak (15′)
2:1 – Mateusz Dunaj (19′)
2:2 – Krzysztof Bartoszak (70′)

Jarota Jarocin: Sebastian Lorek – Shoma Shimada (65’ – Patryk Rzepka), Jędrzej Ludwiczk (kapitan) (46’ – Szymon Komendziński), Piotr Jakubowski (24’ –  Krzysztof Bartoszak), Wojciech Kryger (46’ –  Piotr Skokowski), Marcin Maćkowiak, Dawid Idzikowski, Sebastian Kamiński, Kacper Szymankiewicz, Mateusz Dunaj (46’ – Antoni Prałat), Mikołaj Jankowski (74’ – Marcin Konopka).

18 maja w Piaskach zagra zespół z Jarocina. Żółto-czerwono-niebiescy o awans do finału wojewódzkiego Pucharu Polski powalczą z beniaminkiem IV ligi.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego jako faworyt stawiani będą piłkarze JKS-u, którzy wyeliminowali już trzech innych czwartoligowców. Jarociniacy kolejne odprawili Mieszko Gniezno, Unię Swarzędz i Centrę Ostrów. Natomiast ekipa z Piasek okazała się lepsza od Warty Międzychód, Huragana Pobiedziska oraz Czarnych Ostrowite. Co ciekawe w zespole Korony możemy zobaczyć byłych piłkarzy Jaroty, jak: Alan Janowski, Igor Skowron czy Sebastian Kmiecik.

Środowe spotkanie w Piaskach rozpocznie się punktualnie o godzinie 18:30. Zwycięzca tego pojedynku zmierzy się w wielkim finale z lepszym z pary Victoria Skarszew – Polonia Środa Wielkopolska.

Piłkarze JKS-u o wielki finał wojewódzkiego Pucharu Polski zagrają z beniaminkiem IV ligi. Wielkopolski Związek Piłki Nożnej zaplanował to spotkanie na 18 maja.

Korona Piaski w tegorocznej edycji PP wyeliminowała już Wartę Międzychód, Huragan Pobiedziska i Czarnych Ostrowite. W tym zespole występują wychowankowie jarocińskiego klubu: Alan Janowski czy Igor Skowron oraz byli gracze Jaroty, jak: Jakub Nowak, Sebastian Kmiecik, Eryk Kunicki i Daniel Tomaszewski. Niebiesko-biali obecnie zajmują dwunaste miejsce w czwartoligowych rozgrywkach z dorobkiem trzydziestu siedem punktów.

Pojedynki w ramach 1/2 finału Pucharu Polski odbędą się na boiskach drużyn występujących w niższej lidze. Oprócz meczu w Piaskach w drugim półfinale zobaczymy w akcji Victorię Skarszew oraz Polonię Środa.

Jarota wywalczyła awans do 1/2 finału wojewódzkiego PP. Zapraszamy do obejrzenia galerii z Ostrowa Wielkopolskiego, której sponsorem jest Workafford – agencja pośrednictwa pracy.

Autorem jest Sylwia Kijak – rozpowszechnianie bez zgody klubu zabronione.

Po zakończonym spotkaniu w Ostrowie Wielkopolskim głos zabrali trenerzy obu zespołów. Więcej do zadowolenia po serii rzutów karnych miał szkoleniowiec Jaroty – Piotr Garbarek.

Piotr Garbarek (trener Jaroty Jarocin): Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie. Centra postawiła nam wysoko poprzeczkę. W pierwszej połowie mieliśmy duży problem z rozegraniem piłki. Po przerwie Sebastian Kamiński kilka razy świetnie dośrodkował w pole karne. Pomimo straconej bramki dobrze zareagowaliśmy i wywalczyliśmy awans do półfinału. Rzuty karne oczywiście trenujemy, ale strzelców wybrałem po ostatnim gwizdku sędziego. Cenię szczerość Mateusza Dunaja, który otwarcie przyznał, że dziś nie czuje się na siłach, aby podejść do „jedenastki”.

Michał Kosiński (trener Centry Ostrów): Mecz był wyrównany. Najbardziej żałuje czerwonej kartki, którą otrzymał nasz zawodnik. Sędzia pospieszył się z tą decyzją. W pełnym składzie byłoby nam łatwiej utrzymać korzystny wynik. Dziękuje moim piłkarzom za to, że zostawili wiele zdrowia na boisku. Seria jedenastek to loteria. Wygrał zespół, który lepiej je egzekwował.

Zawodnicy Jaroty Jarocin awansowali do 1/2 finału wojewódzkiego Pucharu Polski. Podopieczni Piotra Garbarka okazali się lepsi na wyjeździe od Centry Ostrów po rzutach karnych.

Dla obu ekip był trzeci mecz pucharowy w tym roku. Od pierwszych minut na murawie niewiele się działo, a sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Gospodarze dość niespodziewanie wyszli na prowadzenie w 41. minucie, kiedy niefortunnie piłkę do własnej bramki skierował Jędrzej Ludwiczak. Po zmianie stron oglądaliśmy już zupełnie inną drużynę JKS-u. Jarociniacy cały czas dążyli do wyrównania. Udało się to im w końcówce spotkania. Bramkę na 1:1 strzelił Krzysztof Bartoszak. Napastnik Jaroty pewnie wykorzystał jedenastkę podyktowaną przez sędziego z Ukrainy. Natomiast wcześniej piłkarze z Ostrowa Wielkopolskiego mieli sporo zastrzeżeń, co do wykluczenia z gry Jakuba Budrowskiego, który otrzymał czerwoną kartkę za faul w okolicy środkowej części boiska. Ostatecznie pojedynek zakończył się remisem, choć gracze trenera Garbarka powinni rozstrzygnąć losy tej rywalizacji w regulaminowym czasie gry.

Zgodnie z regulaminem rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu województwa przyszedł czas na serię rzutów karnych. Już jako pierwszy przestrzelił zawodnik Centry – Tomasz Graczyk. Bezbłędni za to byli żółto-czerwono-niebiescy, bo futbolówkę do siatki kolejno skierowali Sebastian Kamiński, Marcin Konopka, Jędrzej Ludwiczak, Piotr Skokowski oraz Krzysztof Bartoszak. Tym samym awans do półfinału wywalczył zespół z Jarocina, który o wielki finał zagra z Koroną Piaski.


Centra Ostrów Wlkp. – Jarota Jarocin 1:1 (1:0) rz. karne 4:5
1:0 – Jędrzej Ludwiczak 41′ (sam.)
1:1 – Krzysztof Bartoszak (81′)

Jarota Jarocin: Sebastian Lorek – Piotr Stachowiak (46′ – Kacper Szymankiewicz), Jędrzej Ludwiczak, Piotr Skokowski, Wojciech Kryger (65′ – Sebastian Kamiński), Marcin Maćkowiak (46′ – Mateusz Dunaj), Dawid Idzikowski, Kaito Imai, Szymon Komendziński (75′ – Shoma Shimada), Patryk Rzepka (46′ – Krzysztof Bartoszak), Mikołaj Jankowski (82′ – Marcin Konopka).

11 maja o godz. 18:00 piłkarze trenera Garbarka rozegrają trzecie spotkanie pucharowe w tym roku. Jarociniacy w 1/4 finału wojewódzkiego PP zmierzą się na wyjeździe z Centrą Ostrów Wlkp.

Faworytem tego pojedynku będą zawodnicy JKS-u, którzy wyeliminowali już dwóch innych czwartoligowców. Żółto-czerwono-niebiescy najpierw uporali się z Mieszkiem Gniezno (1:0), a następnie w kolejnej rundzie wyeliminowali Unię Swarzędz (3:0). W ćwierćfinale Jarotę los skojarzył z dziesiątą ekipą tegorocznych rozgrywek IV ligi. Centra w tegorocznej edycji Pucharu Polski na szczeblu Wielkopolskiego ZPN okazała się lepsza od Olimpii Koło (2:0) oraz Obry Kościan (4:1).

Jeśli zespół z Jarocina wygra środowe starcie w Ostrowie Wielkopolskim, to w półfinale zagra z Koroną Piaski, w której występuje m.in. Sebastian Kmiecik, Alan Janowski czy Igor Skowron.

Spotkanie 1/8 finału wojewódzkiego Pucharu Polski okiem aparatu. Zdjęcia zapewnia sponsor JKS-u, Workafford – agencja pośrednictwa pracy.

Autorem jest Sylwia Kijak – rozpowszechnianie bez zgody klubu zabronione.

Podopieczni Piotra Garbarka pokonali na wyjeździe Unię Swarzędz 3:0. Zespół JKS-u tym samym awansował do 1/4 finału wojewódzkiego Pucharu Polski, w którym zagra z Centrą Ostrów Wlkp.

Pierwsze fragmenty gry w Swarzędzu przebiegały pod dyktando piłkarzy z Jarocina. Brakowało jednak ostatniego podania, które dałoby żółto-czerwono-niebieskim możliwość pokonania bramkarza ze Swarzędza. Na pierwszego gola czekaliśmy do trzydziestej szóstej minuty. Piotr Skokowski wrzucił piłkę do Piotra Stachowiaka, a ten precyzyjnym strzałem ulokował ją w siatce. W końcówce pierwszej połowy groźną akcję przeprowadziła dwójka Prałat – Skokowski, ale tym razem minimalnie głową przestrzelił Krzysztof Bartoszak i obie ekipy schodziły do szatni przy jednobramkowym prowadzeniu Jaroty.

Początek drugiej odsłony należał do Unii, choć to paradoksalnie Jarota cieszyła z kolejnego trafienia. Najpierw bliski szczęścia był „Kris”, ale jego uderzenie świetnie obronił Dominik Nowicki. Chwilę później swoją drugą bramkę zdobył stoper jarocińskiego zespołu. Stachowiak znów znalazł się w odpowiednim miejscu i ładnym strzałem głową wykończył dośrodkowanie kapitana JKS-u z narożnika boiska. Drużyna trenera Garbarka kontrolowała wydarzenia na murawie. Jarociniacy dopełnili formalności w 74. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się aktywny tego dnia – Antoni Prałat.

Jarota Jarocin w kolejnej rundzie o awans powalczy z Centrą Ostrów Wielkopolski, która wyeliminowała Obrę Kościan. Spotkanie ćwierćfinałowe odbędzie się 11 maja na boisku przeciwnika.


Unia Swarzędz – Jarota Jarocin 0:3 (0:1)
0:1 – Piotr Stachowiak (36′)
0:2 – Piotr Stachowiak (52′)
0:3 – Antoni Prałat (74′)

Jarota Jarocin: Sebastian Lorek – Jędrzej Ludwiczak, Piotr Stachowiak, Dawid Idzikowski, Piotr Jakubowski, Piotr Skokowski, Szymon Komendziński, Patryk Rzepka (89′ – Wojciech Wojtczak), Kaito Imai (84′ – Wojciech Lamprecht), Antoni Prałat, Krzysztof Bartoszak.