34-letni Marcin Woźniak, trener Jaroty Jarocin nie ukrywał rozgoryczenia po spotkaniu kontrolnym z trzynastym zespołem czwartej ligi gr. dolnośląskiej – Wiwą Goszcz.

Marcin Woźniak (trener Jaroty Jarocin) po meczu z Wiwą Goszcz powiedział:

 To zwycięstwo nie przynosi nam szczęścia i radości. Po raz kolejny popełniliśmy głupie błędy w defensywie, które kosztowały nas utratę bramek. Nad skutecznością też musimy popracować. Co prawda wynik meczu nie  odzwierciedla tego co się działo na boisku, ale to jest bardzo małe pociesznie. Mam świadomość, że z taką grą nie utrzymamy się w trzeciej lidze. W trzech ostatnich spotkaniach straciliśmy aż osiem bramek. Musimy wyeliminować za wszelką cenę nasze błędy indywidualne, bo jest ich za dużo i każdy przeciwnik bezlitośnie to wykorzysta.

Jarota Jarocin w swoim przedostatnim meczu kontrolnym pokonała Wiwę Goszcz 4:3.

Sobotnie spotkanie z gośćmi z województwa dolnośląskiego rozpoczęło się groźnych akcji ze strony zawodników z Jarocina. W  5. minucie gry do siatki trafił Mikołaj Marciniak. Dosłownie sześćdziesiąt sekund później podopieczni Marcina Woźniaka prowadzili już 2:0. Tym razem bramkę samobójczą zdobył jeden z obrońców naszych rywali, którzy w końcówce pierwszej części gry zdołali jednak strzelić gola kontaktowego. Gospodarze powinni prowadzić znacznie wyżej, ale zmarnowali kilka znakomitych okazji. Mowa tutaj m.in. o sytuacji Dominika Chromińskiego.

Początek drugiej połowy należał do Jaroty. W 50. minucie na listę strzelców wpisał się testowany napastnik w jarocińskiej drużynie. Goście szybko odpowiedzieli. Pięć minut później piłkę z własnej bramki musiał wyciągać Sebastian Kmiecik. Zespół z Goszcza na tym nie poprzestał i w 71. minucie wykorzystał kolejny błąd defensorów gospodarzy, doprowadzając do remisu 3:3. 

Jarota Jarocin w końcówce ruszyła do zdecydowanych ataków. Autorem zwycięskiego gola został doświadczony Krzysztof Matuszak, który dośrodkował futbolówkę w pole karne, z którą minął się golkiper gości oraz dwójka graczy JKS-u. Piłka wtoczyła się do siatki tuż przy słupku.


Jarota Jarocin – Wiwa Giszcz 4:3 (2:1)
5′ – Mikołaj Marciniak (1:0)
6′ – Bramka Samobójcza (2:0)
40′ – Zawodnik Nieznany (2:1)
50′ – Dominik Chromiński (3:1)
55′ – Zawodnik Nieznany (3:2)
71′ – Zawodnik Nieznany (3:3)
85′ – Krzysztof Matuszak (4:3)
 
Jarota: Mateusz Filipowiak (46′ – Sebastian Kmiecik) – Alan Janowski, Krzysztof Matuszak, Piotr Garbarek, Jakub Czapliński, Dawid Kierzek (46′ – Mateusz Dunaj), Jakub Nowak (75′ – Damian Sierant), Damian Sierant (60′ – Jacek Pacyński), Dominik Chromiński (75′ – Marcin Szymkowiak), Marcin Szymkowiak (60′ – Miłosz Kowalski), Mikołaj Marciniak (46′ – Zawodnik Testowany)

Przedostatnie spotkanie w okresie przygotowawczym czeka podopiecznych Marcina Woźniaka. JKS zmierzy się z Wiwą Goszcz, występującą w IV lidze gr. dolnośląskiej.

Piłkarze JKS-u po ostatnich dwóch porażkach z niżej notowanymi rywalami z pewnością będą chcieli zrehabilitować się przed swoimi kibicami. Zespół z Goszcza od 2016 roku występuje na boiskach czwartoligowych. Zawodnicy z województwa dolnośląskiego w obecnym sezonie na półmetku rozgrywek czwartej ligi w stawce szesnastu ekip plasują się na trzynastej pozycji.

Przypomnijmy, że oprócz pojedynku z Wiwą Goszcz naszą drużynę czeka jeszcze starcie ze Sokołem Kleczew, które będzie ostatnim sprawdzianem przed wznowieniem III ligi gr. 2.

Spotkanie pomiędzy Jarotą Jarocin a Wiwą Goszcz odbędzie na boisku ze sztuczną nawierzchnią spółki Jarocin Sport. Jego początek zaplanowano na godzine 12:30.

Trener Jaroty Jarocin krótko ocenił  środowe starcie przeciwko drużynie z Gołuchowa. 

Marcin Woźniak (trener Jaroty Jarocin) po meczu z LKS-em Gołuchów powiedział:

– Dziś mieliśmy do zrealizowania założenia defensywne bez względu na wynik spotkania. Martwić może fakt, że w dwóch ostatnich meczach kontrolnych straciliśmy aż pięć bramek ze stałych fragmentów gry. Muszę się nad tym zastanowić i wyciągnąć wnioski. Nie ma co panikować. Przed nami jeszcze dwa sparingi przed  wznowieniem trzecioligowych rozgrywek. Nasza kadra w tym momencie w miarę naszych możliwości wygląda dobrze, ale martwić może kontuzja Jędrzeja Ludwiczaka czy zawodnika testowanego, który jest przymierzany do gry w naszej drużynie.

W kolejnym meczu kontrolnym podopieczni trenera Woźniaka ulegli drużynie z Gołuchowa. 

Początek środowego pojedynku należał do gości. W drugiej minucie Sebastiana Kmiecika z bliskiej odległości pokonał Mateusz Szkudlarski. Po tym trafieniu wydawało się, że w pierwszej części gry czeka nas jeszcze sporo ciekawych akcji z jednej czy z drugiej strony. Nic jednak bardziej złudnego. Na boisku działo się niewiele, ale można było dostrzec agresywną grę naszych rywali. Właśnie po jednym z fauli boisko już w 30. minucie musiał opuścić zawodnik testowany w Jarocie Jarocin.

Po zmianie stron częściej przy piłce byli podopieczni Marcina Woźniaka, co zaowocowało kilkoma groźnymi sytuacjami pod bramką zespołu z Gołuchowa. Co ciekawe jako pierwsi zaatakowali piłkarze LKS-u. Piłka po uderzeniu Krzysztofa Czabańskiego zatrzymała się na poprzeczce. Dla JKS-u bliscy zdobycia goli byli Marcin Szymkowiak, Miłosz Kowalski oraz Dawid Piróg. W 84. minucie goście ustalili wynik spotkania, po tym jak z rzutu karnego trafił Dawid Guźniczak.

Porażka z LKS-em Gołuchów 0:2 jest trzecią przegraną jarocińskiej drużyny w okresie przygotowawczym. W sobotę, 24 lutego nasi zawodnicy zmierzą się w sparingu z Wiwą Goszcz. 


Jarota Jarocin – LKS Gołuchów 0:2 (0:1)
2′ – Mateusz Szkudlarski (0:1)
84′ – Dawid Guźniczak (0:2)
 
Jarota Jarocin: Sebastian Kmiecik (46′ – Mateusz Filipowiak) – Jakub Czapliński (60′ – Alan Janowski), Krzysztof Matuszak (60′ – Szymon Grodzki), Piotr Garbarek, Zawodnik Testowany (30′ – Dawid Piróg), Piotr Skokowski – Mateusz Dunaj, Jakub Nowak (46′ – Jędrzej Ludwiczak, 70′ – Krzysztof Matuszak), Damian Sierant (46′ – Jacek Pacyński), Dominik Chromiński (46′ – Marcin Szymkowiak) – Mikołaj Marciniak (46′ – Miłosz Kowalski)

Dominik Chromiński, Krzysztof Matuszak oraz Damian Pawlak ocenili sobotnie spotkanie sparingowe, które zakończyło się zwycięstwem gości z Gniezna 3:2. 

Dominik Chromiński (piłkarz Jaroty Jarocin): Wydaje mi się, że możemy być zadowoleni z naszej gry. Cieszę się ze strzelonych bramek, choć ważniejsze są one w meczach ligowych. Podczas zimowej przerwy ciężko pracowaliśmy przede wszystkim nad wytrzymałością. W ostatnim czasie mamy więcej zajęć z piłką. Dziś to było widać na boisku przeciwko solidnej drużynie z Gniezna.

Krzysztof Matuszak (piłkarz Jaroty Jarocin): Ten sparing miał dla nas dziś sporą wartość. Zagraliśmy czwórką obrońców, ale zdarzają się też takie spotkania gdzie gramy piątką z tyłu. Zawsze wychodzimy na boisko z konkretnymi założeniami, które staramy się wykonać. W tym meczu udało nam się większość tych celów zrealizować, choć szkoda trochę straconych bramek.

Damian Pawlak (piłkarz Mieszka Gniezno): Powrót do Jarocina zawsze budzi pozytywne emocje. Jestem mile zaskoczony postawą jarocińskiej drużyny. Grali naprawdę fajną piłkę. Za nami ciężki obóz i teraz czujemy to w nogach. Myślę, że nasze dwa ostatnie zwycięstwa mogą cieszyć, ale przed nami jeszcze sporo pracy, żeby być w stu procentach gotowym na mecze o stawkę.

Mieszko Gniezno nieznacznie lepsze od jarocińskiej drużyny. Zapraszamy do zapoznania się z pomeczowym komentarzem szkoleniowca JKS-u, Marcina Woźniaka. 

Marcin Woźniak (trener Jaroty Jarocin) po meczu z Mieszkiem Gniezno powiedział:

 Pozytywnie oceniam spotkanie z liderem czwartoligowych rozgrywek. Często atakowaliśmy, szczególnie bokami i dochodziliśmy do sytuacji strzeleckich. Mogliśmy strzelić więcej, ale w tej fazie przygotowań możemy być zadowoleni z naszej gry. Zawodnicy w ostatnim tygodniu bardzo ciężko pracowali na treningach. Na tym etapie przygotowań potrzebujemy takich meczów. W  ostatnich meczach rundy jesiennej często zmieniliśmy ustawienie zespołu na boisku. Dziś było podobnie. Doskonalimy trzy warianty i zobaczymy, które dla nas będzie najbardziej optymalne.

Porażką zakończyło się piąte spotkanie kontrolne w okresie przygotowawczym dla podopiecznych Marcina Woźniaka. Piłkarze z Jarocina ulegli drużynie z Gniezna 2:3. 

Sobotni pojedynek lepiej rozpoczęli goście. Już w piątej minucie gry dobrą interwencją popisał się bramkarz JKS-u, Sebastian Kmiecik. W 21. minucie wynik meczu otworzył Tomasz Bzdęga, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Krzysztofie Wolkiewiczu. Podrażnieni gospodarze jeszcze przed przerwą chcieli doprowadzić do wyrównania. Bliski szczęścia w 38. minucie był Mikołaj Marciniak, ale strzał napastnika Jaroty z szesnastego metra był minimalnie niecelny.

Po zmianie stron do głosu doszli podopieczni Marcina Woźniaka. W 50. minucie niepilnowany na piątym metrze znalazł się Dominik Chromiński. 24-letni zawodnik ostatecznie przestrzelił. Dziesięć minut później sędzia podyktował rzut karny dla jarocińskiej drużyny. Pewnym egzekutorem „jedenastki” był właśnie „Chromek”, dla którego jak się później okazało nie była to ostatnia bramka w meczu. Gnieźnianie odpowiedzieli w 71. minucie po trafieniu Tomasza Kaźmierczaka.

Sześć minut później futbolówka ponownie znalazła się w siatce. Tym razem pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Dominik Chromiński. Bramkarz nie miał nic do powiedzenia. Do ostatnich minut obie ekipy walczyły o zwycięstwo, raz za razem atakując bramkę przeciwnika. Ostatnie słowo należało jednak do zespołu z Gniezna. W 84. minucie wynik spotkania ustalił Michał Steinke.


Jarota Jarocin – Mieszko Gniezno 2:3 (0:1)
21′ – Tomasz Bzdęga (0:1)
60′ – Dominik Chromiński (1:1)
71′ – Tomasz Kaźmierczak (1:2)
77′ – Dominik Chromiński (2:2)
84′ – Michał Steinke (2:3)
 
Jarota Jarocin: Sebastian Kmiecik (46′ – Mateusz Filipowiak) – Jakub Czapliński (46′ – Jędrzej Ludwiczak), Zawodnik Testowany, Krzysztof Matuszak (46′ – Dawid Piróg), Piotr Skokowski (46′ – Alan Janowski) – Marcin Szymkowiak (46′ – Mateusz Dunaj), Damian Sierant, Dawid Kierzek (46′ – Jacek Pacyński), Jakub Nowak (46′ – Miłosz Kowalski), Dominik Chromiński, Mikołaj Marciniak.

Mieszko Gniezno będzie kolejnym rywalem Jaroty Jarocin w okresie przygotowawczym.

Dla podopiecznych trenera Marcina Woźniaka będzie to już piąta gra kontrolna w tym roku. Jarociniacy mają na swoim koncie dwa zwycięstwa, jeden remis oraz jedną porażkę. Zespół z Gniezna, podobnie jak Huragan Pobiedziska, z którym ostatnio wygraliśmy aż 10:1 występuje w czwartej lidze grupie północnej. W najbliższą sobotę kibice JKS-u będą mieli okazję zobaczyć w akcji byłych zawodników jarocińskiej drużyny (Damian Pawlak oraz Taras Maksymiv). 

Ekipa prowadzona przez Mariusza Bekasa w obecnym sezonie wygrała wszystkie swoje potyczki ligowe i jest jednym z głównych faworytów do wywalczenia awansu. Aby tak się stało nasi sobotni przeciwnicy muszą wygrać jeszcze baraż z najlepszą drużyną z grupy południowej.

Początek sobotniego pojedynku zaplanowano na godzinę 12:00 w Jarocinie.

Podopieczni Mirosława Czajki rozegrali kolejne dwa mecze kontrolne w okresie przygotowawczym. Młodzicy starsi i młodsi zmierzyli się z drużyną Falubazu Zielona Góra.

Pierwsze spotkanie zostało rozegrane w poniedziałek. Górą byli goście z województwa lubuskiego, którzy odnieśli zwycięstwo 8:0. Dwa dni później zawodnicy obu zespołów wyszli ponownie na boisko ze sztuczną nawierzchnią w Jarocinie. Tym razem triumfowali gospodarze, pokonując swoich rywali 2:1. Bohaterem tego pojedynku był bramkarz jarocińskiej drużyny – Adam Sobczyk. Z dobrej strony zaprezentował się również Bartosz Matuszewski, strzelec dwóch goli dla JKS-u.

– Dla nas były to bardzo pożyteczne pojedynki. Chcemy uczyć się od najlepszych. Zawodnicy szybko wyciągają wnioski ze swojej gry i zdobywają cenne doświadczenia, ocenił trener Czajka.


Jarota Jarocin – Falubaz Zielona Góra 0:8 (1 mecz, 12 lutego)

Jarota Jarocin – Falubaz Zielona Góra 2:1 (2 mecz, 14 lutego)

Jarota Jarocin: Adam Sobczyk, Kacper Kaczmarek, Damian Surdukowski, Jakub Szymanek, Piotr Dorsz, Dominic  Merten, Jakub Bukowski, Cezary Kalinowski, Gracjan Góral, Szymon Marcinek, Jarosław Wróbel, Szymon Roszyk, Filip Robakowski, Paweł Skórski, Maciej Dembiński, Bartosz Matuszewski, Konrad Stefaniak, Brajan Nowak.