Pożegnanie z pucharem w Tarnowie Podgórnym

Niespodzianką zakończyło się spotkanie w Tarnowie Podgórnym. Awans do 1/8 finału wywalczyli czwartoligowcy, którzy ograli Jarotę Jarocin 2:1.

Sobotni mecz był generalnym sprawdzianem przed wznowieniem trzeciej ligi gr. drugiej. Od pierwszego gwizdka sędziego sytuacji strzeleckich praktycznie nie było, ale zmieniło się to w siedemnastej minucie. Na indywidualną akcję zdecydował się Filip Szewczyk, który wbiegł z futbolówką w pole karne i został sfaulowany przez swojego rywala. Piłkę na „wapnie” ustawił Krzysztof Bartoszak. Snajper JKS-u został jednak zatrzymany przez bramkarza gospodarzy – jednego z głównych bohaterów zespołu z Tarnowa Podgórnego. W trzecim kwadransie przed szansą znów stanęli Szewczyk i Bartoszak. Ostatecznie w obu sytuacjach górą był golkiper Tarnovii. Ponadto na strzał z dystansu zdecydował się Damian Pawlak, ale futbolówka po jego uderzeniu z prawej nogi wysoko poszybowała nad poprzeczką.

Gospodarze wykorzystali błąd jarocińskiej defensywy na pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy. Najpierw Sebastian Lorek uratował się wybiciem piłki w aut po dalekim oddaleniu niebezpieczeństwa spod własnej bramki przez Jakuba Wilka, a chwilę później było już 1:0. Szybko rozegrana akcja – po tym jak gra została wznowiona zza linii bocznej okazała się bardzo szczęśliwa dla naszych przeciwników. Skutecznością błysnął Mohamed Tayachi i Jarota musiała gonić wynik, co wcale takie łatwe po zmianie stron nie było. Trener Piotr Garbarek musiał więc w przerwie zareagować na to co wydarzyło się w samej końcówce.

Miejscowi chcieli przede wszystkim utrzymać skromne prowadzenie, ale zamierzali też wychodzić z kontratakami. Ta sztuka udała im się w 60. minucie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Szymon Jerzewski, który w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Lorka. Podrażni piłkarze z Jarocina ruszyli do odrabiania strat. Ich ataki w końcu przyniosły oczekiwanego gola, a jego autorem był Jędrzej Ludwiczak.  Środkowy obrońca po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najlepiej zachował się na piątym metrze i wpakował piłkę do siatki. Taki stan rzeczy sprawił, że awans jego drużyny do 1/8 finału wciąż był realny.

Ostatnie minuty to obrona rywali Jaroty całą jedenastką na własnej połowie. Tarnovia dowiozła jednobramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka arbitra i mogła cieszyć się z wygranej na własnym terenie. Natomiast podopieczni trenera Garbarka teraz muszą wyłącznie skupić się na rozgrywkach ligowych. Jarociniacy pierwszy mecz ligowy w 2021 roku rozegrają w następną sobotę w Swarzędzu o godz. 13:00.


Tarnovia Tarnowo Podgórne – Jarota Jarocin 2:1 (1:0)
1:0 – Mohamed Tayachi (41’)
2:0 – Szymon Jerzewski (60’)
2:1 – Jędrzej Ludwiczak (69’)

Jarota Jarocin: Sebastian Lorek – Jędrzej Ludwiczak, Sebastian Golak, Szymon Komendziński, Dawid Idzikowski, Marcin Maćkowiak, Szymon Piekarski, Damian Pawlak (79’ – Patryk Rzepka), Filip Szewczyk, Mateusz Dunaj (59’ – Marcin Konopka) – Krzysztof Bartoszak.

Skalmierzyce
Jarota Jarocin
Jarota Jarocin
1:2
Elana Toruń