
26-letni piłkarz Jaroty Jarocin w piątek musiał zejść wcześniej z treningu z powodu kontuzji, ale ostatecznie wystąpił przeciwko drużynie z Bydgoszczy i asystował przy golu Piotra Garbarka.
– Nasza kadra na mecz z Chemikiem była okrojona. Dodatkowo ja mam problem z mięśniem czworogłowym, natomiast Jacek Pacyński grał ze złamanym palcem. Na szczęście daliśmy radę i w ostatniej akcji spotkania zdobyliśmy bramkę. Ostatnie nasze wyniki są średnie, ale gra wygląda już lepiej. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać. Teraz czas na Bałtyk Gdynia i Elanę Toruń. Łatwo się nie poddamy, to cechuje naszą drużynę, powiedział po starciu z Chemikiem Bydgoszcz, Damian Pawlak.