
Wielkie emocje w Ostrowie Wielkopolskim! Podopieczni Janusza Niedźwiedzia przegrywali w spotkaniu derbowym już 0:2, ale ostatecznie udało im się doprowadzić do remisu 2:2 i wracają do domu z honorem.
Sobotnie spotkanie lepiej rozpoczęli piłkarze z Jarocina. W trzecie minucie Piotr Skokowski z rzutu wolnego z lewej strony boiska posłał piłkę w pole karne, a tam świetnie ustawiony był Piotr Garbarek, ale kapitan jarocińskiej drużyny nie doszedł jednak do strzału i bramkarz gospodarzy sparował futbolówkę na rzut rożny. Ostrovia odpowiedziała w 9. minucie. Michał Giecz podał wzdłuż pola karnego do Daniela Kaczmarka, który mocnym strzałem otworzył wynik meczu.
Obie drużyny do sytuacji strzeleckich w pierwszej połowie dochodziły w ostatnich pięciu minutach. W ekipie gospodarzy dwukrotnie z głowy uderzał Łukasz Wiącek, ale próby kapitana ostrowskiej drużyny okazywały się minimalnie niecelne. Dla Jaroty bramkę mogli zdobyć: Hubert Antkowiak oraz Wiktor Płaneta, jednak tego dnia oboje nie wykazali się skutecznością.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia miejscowych. W 48. minucie Marek Szymanowski ograł tuż przy linii końcowej Dawida Piróga i podał do Michała Giecza, który z zimną krwią wykończył akcję swojej drużyny. W tej części gry podopieczni Janusza Niedźwiedzia wykonywali sporą ilość rzutów rożnych. Bliski zdobycia gola w 63. minucie był Jakub Kiełb, ale jego uderzenie nieznacznie minęło bramkę rywali. Trzy minuty później Krzysztof Czabański wrzucił futbolówkę w pole karne i Grzegorz Wachowiak zaskoczył swojego bramkarza i skierował piłkę do własnej siatki.
Jarociniacy ruszyli do odrabiania strat. W 72. minucie na boisku zameldował się Jakub Czapliński, który zmienił Wiktora Płanete. Ta zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem sześć minut później rezerwowy piłkarz Jaroty pięknym strzałem pod poprzeczkę pokonał bramkarza z Ostrowa Wlkp. Pod koniec spotkania trener jarocińskiej drużyny, Janusz Niedźwiedź został odesłany na trybuny. Wynik meczu na korzyść naszej drużyny mógł ustalić Sebastian Kopeć, jednak jego silne uderzenie z głowy świetnie obronił Mateusz Wronecki.
Warto wspomnieć, że na trybunach pojawili się kibice obu drużyn, którzy prowadzili doping swoich zespołów. Jarota Hotel Jarocin po kolejnym remisie w trzecioligowych rozgrywkach utrzymała czwartą pozycję w ligowej tabeli.
Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp. – Jarota Hotel Jarocin 2:2 (1:0)
1:0 – Daniel Kaczmarek (9′)
2:0 – Michał Giecz (48′)
2:1 – Grzegorz Wachowiak – samobójcza (68′)
2:2 – Jakub Czapliński (76′)
Ostrovia: Mateusz Wronecki – Kamil Krawczyk, Łukasz Wiącek, Grzegorz Wachowiak, Damian Błaszczyk, Marek Szymanowski, Konrad Rusek, Daniel Kaczmarek, Patryk Perz, Michał Giecz, Jakub Jóźwiak (73′ – Patryk Cierniewski).
Jarota: Sebastian Kmiecik – Dawid Piróg (58′ – Jacek Pacyński), Sebastian Kopeć, Piotr Garbarek, Piotr Skokowski, Mikołaj Marciniak, Jędrzej Ludwiczak, Krzysztof Czabański, Jakub Kiełb, Wiktor Płaneta (72′ – Jakub Czapliński), Hubert Antkowiak.