
W meczu 18. kolejki III ligi gr. kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej lepsi okazali się piłkarze z Torunia, którzy ograli jarociński zespół 2:1. Bramki dla gości zdobywali: Bartosz Żurek oraz Krystian Tomaszewski. Honorowe trafienie dla Jaroty zanotował Mikołaj Marciniak.
Przez pierwsze piętnaście minut na boisku dominowali podopieczni Janusza Niedźwiedzia. Najbliżej zdobycia bramki w tym okresie gry był Hubert Antkowiak, który jednak nie wykorzystał świetnego prostopadłego podania Jacka Pacyńskiego. Zespół z Torunia w 30. minucie objął prowadzenie. Bartosz Żurek dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, co okazało się być „centrostrzałem” i totalnie zaskoczyło bramkarza Jaroty – Marka Szulca. Jarociniacy w końcówce pierwszej połowy mogli doprowadzić do wyrównania, ale doskonałej okazji nie wykorzystał Jakub Kiełb.

Druga połowa ponownie rozpoczęła się od ataków jarocińskiej drużyny. Aktywny tego dnia Jakub Kiełb posłał futbolówkę w pole karne gości, a tam doskonale ustawiony był Hubert Antkowiak, ale doskonałą interwencją popisał się Hubert Świtalski. Gdy wydawało się, że podopieczni Janusza Niedźwiedzia wyrównają, zespół z Torunia przeprowadził szybki kontratak i po faulu Jędrzeja Ludwiczaka w polu karnym sędzia – Eliasz Pawlak wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na gola zamienił Krystian Tomaszewski.
Piłkarze z Jarocina od tego momentu rzucili się do odrabiania strat. Ataki były coraz śmielsze, ale w kilku akcjach zabrakło szczęścia. Po raz kolejny zdobycia bramki był Hubert Antkowiak. Najpierw jego uderzenie z okolicy pięciu metrów z linii bramkowej wybił obrońca Elany, by kilka chwil później jego strzał z głowy obronił bramkarz. W 72. minucie piłkę w pole karne dośrodkował Krzysztof Czabański, a rezerwowy Mikołaj Marciniak technicznym strzałem pokonał bezradnego golkipera z Torunia.
W końcówce meczu przed szansą doprowadzenia do wyrównania stanął Jacek Pacyński. Jednak jego uderzenia z szesnastego metra doskonale obronił Hubert Świtalski. Trzeba dodać, że piłkarze z Torunia kradli czas, na wszystkie znane sposoby – udawanie kontuzji, zmiany, powolne wznawianie gry. Co ciekawe, sędzia główny doliczył jedynie trzy minuty.
Po drugiej porażce na wiosnę Jarota stracił fotel lidera. Niewiele zabrakło, żeby podopieczni Janusza Niedźwiedzia, mimo przegranej, utrzymali pierwsze miejsce w tabeli, gdyż poznańska Warta w meczu z najsłabszą drużyną III ligi – Kujawianką Izbica Kujawska, zwycięską bramkę zdobyła dopiero w doliczonym czasie gry.
Jarota Hotel Jarocin – Elana Toruń 1:2 (0:1)
0:1 – Bartosz Żurek (30′)
0:2 – Krystian Tomaszewski (53′)
1:2 – Mikołaj Marciniak (72′)
Jarota: Marek Szulc – Dawid Piróg, Sebastian Kopeć, Piotr Garbarek, Piotr Skokowski – Krzysztof Czabański, Jędrzej Ludwiczak – Hubert Antkowiak, Jacek Pacyński, Jakub Kiełb (71. Mikołaj Marciniak) – Wiktor Płaneta.
Elana: Hubert Świtalski – Adrian Wróblewski, Robert Kłos (65. Rafał Więckowski), Borys Vasiutyn (73. Arkadiusz Czajkowski), Dawid Zamiatowski, Mateusz Grudziński, Cezary Michalak, Bartosz Żurek (86. Maciej Kot), Krystian Born (90. Bartosz Maćkiewicz), Patryk Aleksandrowicz, Krystian Tomaszewski.