
35-letni szkoleniowiec jarocińskiego zespołu nie krył niezadowolenia z pracy arbitrów. KKS Kalisz pokonał Jarotę Jarocin po bramce zdobytej w doliczonym czasie gry z rzutu karnego.
Janusz Niedźwiedź po spotkaniu z KKS-em Kalisz:
– Dla mnie spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Sędziowie nie popisali się w ostatniej akcji meczu. W 93. minucie zawodnik KKS-u mówi, że nie ma rzutu karnego, a na piątym metrze Piotr Skokowski, zostaje nawet nie sfaulowany, a zdemolowany, to o czym tu można mówić? W naszej drużynie jest wściekłość. Niestety podobna sytuacja miała miejsce w Szczecinie. Bramka z „jedenastki” ustawiła wynik spotkania. Mam nadzieję, że swoją złość wyrzucimy w sobotnim meczu z Lechem II Poznań, powiedział trener Jaroty Jarocin – Janusz Niedźwiedź.