Hit V Ligi zakończył się zwycięstwem jarocińskiej ekipy! Spotkanie ocenili Paweł Kryś, Krzysztof Czabański i Miłosz Kowalski. Oto co mieli do powiedzenia po ostatnim gwizdku sędziego.
Paweł Kryś (trener Jaroty Jarocin):
– To było niezwykle ważne zwycięstwo, odniesione na trudnym terenie z liderem rozgrywek, który przed tym spotkaniem miał na koncie komplet zwycięstw. Od pierwszych minut bardzo dobrze realizowaliśmy założenia przedmeczowe, co pozwoliło nam przejąć inicjatywę i wypracować dwubramkową przewagę. Niestety, gdy wydawało się, że mamy spotkanie pod kontrolą, po prostym błędzie i sprokurowaniu rzutu karnego daliśmy rywalom szansę na powrót do meczu. W drugiej połowie mieliśmy okazje, by podwyższyć prowadzenie, jednak to przeciwnik doprowadził do wyrównania. Mimo straty bramki nie zabrakło nam wiary we własne możliwości ani konsekwencji w dążeniu do zwycięstwa. Potrafiliśmy odpowiedzieć, ponownie wyjść na prowadzenie i utrzymać korzystny wynik do końca spotkania. Mieliśmy również okazje, by jeszcze bardziej przypieczętować naszą wygraną. To zwycięstwo oznacza jednak znacznie więcej niż tylko trzy punkty. Dzięki niemu zmniejszamy dystans do lidera i umacniamy się na trzecim miejscu w tabeli. Przede wszystkim pokazaliśmy charakter, determinację i ogromne zaangażowanie. Każdy z nas zostawił na boisku całe serce, a w najważniejszych momentach potrafiliśmy stanąć na wysokości zadania.
Krzysztof Czabański (obrońca Jaroty Jarocin):
– Bardzo się cieszę, że Trener obdarzył mnie dużym zaufaniem i wystawił w pierwszym składzie na tak ważny mecz. Takie pojedynki to sól piłki nożnej, niezależnie od poziomu, na którym się występuje. Spotkanie dostarczyło wielu emocji. Było w nim wszystko, czego można oczekiwać od takiego meczu – ogromne zaangażowanie z obu stron, wiele dobrych, składnych akcji i zmieniające się nastroje. Kiedy wydawało się, że Orzeł ma już mecz pod kontrolą, pokazaliśmy charakter i determinację, dzięki którym wyrwaliśmy trzy punkty.
Miłosz Kowalski (napastnik Jaroty Jarocin):
– Każdy z nas zdawał sobie sprawę, jak ważny w kontekście walki o awans będzie mecz z Orłem. Mierzyliśmy się z drużyną, która od początku sezonu nie straciła ani jednego punktu, ale sami również byliśmy bardzo zmotywowani, by zrehabilitować się po porażce w Ostrowie. Po szybkim zdobyciu dwóch bramek pozwoliliśmy rywalom stworzyć kilka sytuacji, które ostatecznie doprowadziły do wyrównania. Mimo to wykazaliśmy się większą determinacją i potrafiliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bardzo cieszy nas ta wygrana, ponieważ mimo słabszych momentów uważam, że byliśmy lepszą drużyną i zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty.