
Trener JKS-u, Paweł Kryś po sobotnim meczu podkreślił wagę wygranej nad Obrą Kościan. Jarociniacy awansowali też na szesnaste miejsce w ligowej tabeli.
Jarota bardzo potrzebowała punktów po dwóch rozczarowujących kolejkach w Artbud IV Lidze. Przypomnijmy, że dobra gra z Mieszkiem i Ostrovią nie przełożyła się na dobre wyniki. – Mecz z Kościanem nie rozpoczął się najlepiej, bo rywale objęli prowadzenie po zamieszaniu podbramkowym. Zespół jednak szybko odpowiedział, wyrównując po rzucie karnym, a jeszcze przed przerwą wyszedł na prowadzenie dzięki samobójczej bramce przeciwnika. Wynik mógł być wyższy, ale Ivan nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. W drugiej połowie rywale mocno zaatakowali, a dodatkowym utrudnieniem była gra w osłabieniu przez ponad 30 minut. Mimo to, dzięki ogromnemu wysiłkowi zawodników oraz wsparciu kibiców, drużyna dowiozła zwycięstwo i zdobyła cenne trzy punkty, podsumował Paweł Kryś.
Szkoleniowiec jarocińskiej ekipy nawiązał również do wagi pojedynku z Obrą oraz wsparcia z wysokości trybun. – Za wykonaną dzisiaj pracę chłopakom należą się ogromne słowa uznania. To ważny krok w walce o utrzymanie. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu z Centrą i liczymy na jeszcze większe wsparcie kibiców. Gramy dla Jarocina, więc czekamy na wypełnione trybuny, zakończył 36-latek.