Czołówka nie zwalnia tempa, a różnice punktowe w dolnej części tabeli pozostają minimalne, co zapowiada pasjonującą końcówkę rozgrywek Red Box V Ligi.
Lider z Krotoszyna pewnie sięgnął po komplet punktów na trudnym terenie w Jankowych. Z kolei nasi piłkarze nie pozostawili żadnych złudzeń i zdecydowanie wygrali w Lesznie. Na trzecie miejsce w tabeli awansował Orzeł Kawęczyn, który triumfował w Cielczy. Potknięcie LZS-u wykorzystał Piast Czekanów. Zespół spod Ostrowa Wielkopolskiego dość nieoczekiwanie u siebie ograł Polonię Marcinki Kępno.
Atut własnego boiska wykorzystały rezerwy Pogoni Nowe Skalmierzyce w starciu z Koroną Wilkowice. Kolejne zwycięstwo odnieśli także gracze Centry. Biało-niebiescy okazali się lepsi na wyjeździe od Dąbroczanki Pępowo. W poważnych tarapatach znaleźli się zawodnicy z Rawicza, którzy tym razem ulegli zespołowi z Krobi. Warto wspomnieć, że trzy „oczka” trafiły też na konto Zawiszy Łęki Opatowskiej.
Wyniki 25. kolejki V Ligi w sezonie 2025/26:
LKS Jankowy – Astra Krotoszyn 0:2
Pogoń II Nowe Skalmierzyce – Korona Wilkowice 2:1
Dąbroczanka Pępowo – Centra Ostrów Wlkp. 1:2
LZS Cielcza – Orzeł Kawęczyn 1:2
Rawia Rawicz – Krobianka Krobia 0:2
KKS II Kalisz – Zawisza Łęka Opatowska 1:3
Polonia II Leszno – Jarota Jarocin 1:4
Piast Czekanów – Polonia Marcinki Kępno 2:1
Aktualna tabela V Ligi w sezonie 2025/26:

Wyjazdowy mecz w Lesznie podsumowali Paweł Kryś, Jacek Pacyński i Nikodem Roguszczak. Poniżej prezentujemy wypowiedzi trenera i zawodników jarocińskiej drużyny.
Paweł Kryś (trener Jaroty Jarocin):
– Zespół z Leszna postawił w pierwszej połowie trudne warunki. My jednak zagraliśmy na swoim poziomie i udało nam się wyjść na skromne, ale jednobramkowe prowadzenie. W drugiej części zdominowaliśmy przeciwnika, dokładając kolejne trafienia. Dopisujemy trzy punkty i nadal liczymy się w walce o zwycięstwo w lidze.
Jacek Pacyński (pomocnik Jaroty Jarocin):
– Mecz od pierwszego gwizdka przebiegał pod nasze dyktando. Narzuciliśmy swój styl gry, nie pozwalając gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Stwarzaliśmy wiele sytuacji podbramkowych, czego efektem były cztery gole. Cieszę się, że po wejściu na boisko w dużym stopniu przyczyniłem się do efektownego zwycięstwa, notując asystę drugiego stopnia oraz zdobywając bramkę.
Nikodem Roguszczak (pomocnik Jaroty Jarocin):
– Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz, ponieważ Polonia wciąż walczy o utrzymanie. Dobrze weszliśmy w spotkanie i praktycznie nie pozwalaliśmy przeciwnikowi na stworzenie groźnych sytuacji. Przy wyniku 2:0 wkradła się jednak niepotrzebna nerwowość, która poskutkowała bramką kontaktową. W końcówce nadal konsekwentnie realizowaliśmy swój plan, co potwierdziły kolejne zdobyte bramki. Najważniejsze dla nas jest to, że wciąż liczymy się w walce o awans. Zrobimy wszystko, aby zrealizować ten cel.
Po kolejny komplet punktów sięgnęli podopieczni trenera Pawła Krysia. Jarociniacy w niedzielę ograli bez większych problemów Polonię II Leszno Dąb Zaborowo różnicą trzech trafień.
Żółto-czerwono-niebiescy do meczu w Lesznie przystępowali w dobrych humorach, choć znali już wynik sobotniej konfrontacji z udziałem Astry Krotoszyn, z którą rywalizują o mistrzostwo Red Box V Ligi. Aktualny lider rozgrywek wygrał w Jankowym. Taki stan rzeczy sprawił, że nasi zawodnicy nie mogli sobie pozwolić na stratę punktów. Od początku przewaga JKS-u nie podlegała dyskusji, ale na pierwszego gola musieliśmy poczekać do trzydziestej ósmej minuty, kiedy piłkę w siatce ulokował Łukasz Tomczak.
W drugiej połowie zobaczyliśmy cztery bramki. Najpierw prowadzenie swojej drużyn podwyższył Nikodem Roguszczak. Następnie gospodarze złapali kontakt za sprawą trafienia kontaktowego. Końcówka spotkania należała jednak do jarocińskiej ekipy. Najpierw golkipera miejscowych pokonał Miłosz Kowalski, a końcowy wynik ustalił Jacek Pacyński. Ostatecznie więc pojedynek zakończył się wygraną Jaroty (4:1).
Po ostatnim gwizdku sędziego nasi piłkarze dopisali kolejne trzy „oczka” na swoje konto. Do zakończenia sezonu 2025/26 pozostało jeszcze pięć kolejek, a najbliższą JKS rozegra w roli gospodarza. Naszym przeciwnikiem będzie Dąbroczanka Pępowo. To starcie zostanie rozegrane 17 maja o godz. 13-tej.
Polonia II Leszno Dąb Zaborowo – Jarota Jarocin 1:4 (0:1)
0:1 – Łukasz Tomczak (38′)
0:2 – Nikodem Roguszczak (53′)
1:2 – Krzysztof Czabański sam. (69′)
1:3 – Miłosz Kowalski (74′)
1:4 – Jacek Pacyński (87′)
Jarota Jarocin: Mateusz Wronecki – Szymon Komendziński, Filip Nawrocki, Krzysztof Czabański, Mikołaj Kowalski (70′ – Jakub Tischer), Nikodem Roguszczak, Dawid Guźniczak (70′ – Jacek Pacyński), Miłosz Kowalski (85′ – Maurycy Przybył), Jakub Szymkowiak (80′ – Nazarii Vynnyshyn), Łukasz Tomczak, Juan Agudelo (85′ – Piotr Stachowiak).
Tym razem na boisku rywala o kolejny komplet punktów powalczą nasi zawodnicy w Red Box V Lidze. Rywalem naszej drużyny w niedzielne przedpołudnie będzie ekipa rezerw z Leszna.
W wysokiej formie w ostatnich tygodniach znajdują się piłkarze Jaroty. Podopieczni trenera Pawła Krysia plasują się obecnie na drugim miejscu w rozgrywkach. Żółto-czerwono-niebiescy o podtrzymanie świetnej passy powalczą z rezerwami czwartoligowego klubu. Polonia II Leszno Dąb Zaborowo obecnie zajmuje dwunastą pozycję i nie jest jeszcze pewna utrzymania. Najbliższy przeciwnik JKS-u w ubiegły weekend przegrał na wyjeździe z Centrą Ostrów Wielkopolski (2:4). Przypomnijmy, że jesienią nasi piłkarze zwyciężyli (2:1).
Drużyna z Jarocina wciąż się liczy w grze o bezpośredni awans do IV Ligi. Mecz w Lesznie jest więc ważny dla górnej i dolnej części tabeli. Początek niedzielnej konfrontacji zaplanowano o godzinie 11:00, a głównym rozjemcą będzie Michał Bliźniak. Natomiast na liniach zobaczymy Dawida Antoszczyka oraz Marcela Karolaka.
Walka o awans i utrzymanie wchodzi w decydującą fazę, a niemal każde spotkanie może mieć ogromny wpływ na układ tabeli Red Box V Ligi. Poniżej prezentujemy zapowiedź.
Lider z Krotoszyna jedzie na bardzo trudny teren, bo LKS Jankowy to obecnie trzecia drużyna rozgrywek i jeden z najgroźniejszych zespołów u siebie. Ewentualne potknięcie Astry będą chcieli wykorzystać piłkarze z Jarocina, którzy tym razem zagrają na wyjeździe w niedzielne przedpołudnie z rezerwami Polonii Leszno. Rawia Rawicz potrzebuje przełamania w rundzie wiosennej, ale przed nią bardzo wymagający rywal. Krobianka wciąż ma szanse na podium i będzie chciała wykorzystać problemy defensywne gospodarzy.
Rezerwy Pogoni Nowe Skalmierzyce nadal liczą się w walce o czołowe lokaty i będą zdecydowanym faworytem meczu z Koroną Wilkowice, która potrzebuje punktów w kontekście utrzymania. Z kolei w Pępowie czeka nas ciekawa konfrontacja z udziałem miejscowej Dąbroczanki oraz Centry Ostrów Wielkopolski. Orzeł Kawęczyn wciąż walczy o miejsce w ścisłej czołówce i przyjeżdzie do Cielczy po komplet punktów.
Spotkanie dwóch drużyn mających już praktycznie zapewnione pozostanie w V Lidze czeka nas w Kaliszu. Piast Czekanów zamyka tabelę i każdy kolejny pojedynek jest dla tej ekipy ostatnią szansą na odrobienie strat. Natomiast Polonia Marcinki Kępno chce poprawić swoją pozycję w ligowej hierarchii na koniec sezonu.
Szczegółowy harmonogram spotkań 25. kolejki Red Box V Ligi:

Weekend majowy przyniósł nam kilka wyraźnych rozstrzygnięć w Red Box V Lidze. Trwa walka o awans pomiędzy Jarotą i Astrą trwa, a w dolnych rejonach tabeli też jest interesująco.
Spotkanie w Kawęczynie trzymało w napięciu do ostatnich minut, ale trzy punkty trafiły na konto gospodarzy, którzy pokonali Rawię Rawicz. Potknięcia swoich rywali nie wykorzystały rezerwy Polonii Leszno, przegrywając w Ostrowie Wielkopolskim. Ekipa z Czekanowa, pomimo walki w Nowych Skalmierzycach, pozostaje na ostatnim miejscu, a jej sytuacja staje się coraz trudniejsza. Niezwykle ważną wygraną w Kępnie odnieśli piłkarze z Cielczy. LZS dzięki temu wciąż ma realne szanse na utrzymanie.
Lider pokazał klasę i pewnie pokonał rywala z Pępowa, nie pozostawiając złudzeń co do swojej dominacji. Astra utrzymuje pierwsze miejsce, a Dąbroczanka nie wykorzystała szansy na zbliżenie się do czołówki. Swoją przewagę do pięciu „oczek” nad LKS-em Jankowy powiększyła Jarota Jarocin. Żółto-czerwono-niebiescy pewnie pokonali KKS II Kalisz. Z kolei trzeci zespół rozgrywek uległ Krobiance Krobia. Warto wspomnieć, że w ubiegły weekend trzy punkty do swojego konta dopisali także gracze z Łęki Opatowskiej.
Wyniki 24. kolejki V Ligi w sezonie 2025/26:
Orzeł Kawęczyn – Rawia Rawicz 3:2
Centra Ostrów Wlkp. – Polonia II Leszno 4:2
Pogoń II Nowe Skalmierzyce – Piast Czekanów 2:1
Polonia Marcinki Kępno – LZS Cielcza 0:2
Korona Wilkowice – Zawisza Łęka Opatowska 1:2
Astra Krotoszyn – Dąbroczanka Pępowo 3:0
Jarota Jarocin – KKS II Kalisz 4:0
Krobianka Krobia – LKS Jankowy 2:1
Aktualna tabela V Ligi w sezonie 2025/26:

Zwycięskie starcie Jaroty nad rezerwami KKS-u Kalisz ocenili Paweł Kryś, Jakub Szymkowiak i Mikołaj Kowalski. Poniżej prezentujemy ich wypowiedzi pomeczowe.
Paweł Kryś (trener Jaroty Jarocin):
– Konsekwentnie realizowaliśmy założenia przedmeczowe. Graliśmy mocno i blisko siebie w defensywie, a w ofensywie byliśmy bardzo kreatywni. Stworzyliśmy wiele sytuacji i cieszy mnie to, że przełożyło się to na wynik. Nadal walczymy o pierwsze miejsce w lidze. Wiemy, że musimy czekać na potknięcie rywala, ale skupiamy się na sobie. Naszym zadaniem jest wygrywać każdy kolejny mecz oraz zdobywać trzy punkty. Przed nami spotkanie z rezerwami Polonii Leszno. Jesienią wygraliśmy jedną bramką, choć nasza przewaga była wyraźna. Spodziewamy się trudnego pojedynku – to młody, wybiegany zespół. Znamy jednak swoją wartość, wiemy, co mamy robić i jedziemy do Leszna po zwycięstwo.
Jakub Szymkowiak (pomocnik Jaroty Jarocin):
– Spodziewaliśmy się, że drużyna z Kalisza postawi nam trudne warunki. Tak też wyglądała pierwsza połowa. Rywale bardzo dobrze bronili i dwukrotnie groźnie wyprowadzili kontrataki. Ostatecznie udało nam się zdobyć bramkę jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron całkowicie zdominowaliśmy spotkanie, zdobywając trzy kolejne gole. Przy lepszej skuteczności wynik mógł być znacznie wyższy niż 4:0, bo stworzyliśmy naprawdę wiele sytuacji.
Mikołaj Kowalski (obrońca Jaroty Jarocin):
–Od samego początku do końca kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Pokazaliśmy bardzo dobrą grę oraz skuteczność, a mnie jako obrońcę cieszy kolejny mecz na zero z tyłu. Nie zatrzymujemy się i dalej walczymy, bo cel jest jeden.
W sobotnie popołudnie byliśmy świadkami jednostronnego widowiska. Zespół z Jarocina pewnie ograł KKS II Kalisz. Zobaczcie jak ten pojedynek wyglądał z perspektywy aparatu.
Podopieczni trenera Pawła Krysia nie mieli większych problemów z pokonaniem KKS-u II Kalisz. Jarociniacy zwyciężyli różnicą czterech goli i umocnili się na drugim miejscu w tabeli.
Żółto-czerwono-niebiescy od początku spotkania przeważali. Jednak pierwszą groźną sytuację stworzyli goście. Jakub Raniś oddał niecelny strzał z rzutu wolnego. Chwilę później nasi rywale ponownie przedostali się pod bramkę strzeżoną przez Mateusza Wroneckiego, który wygrał pojedynek „sam na sam” z Filipem Kaletką. W dwudziestej pierwszej minucie sędzia wskazał na „wapno” po faulu na Łukaszu Tomczaku. Do jedenastki podszedł Miłosz Kowalski i pewnym uderzeniem skierował piłkę do siatki. Przed przerwą Jarota miała jeszcze jedną okazję, kiedy Nikodem Roguszczak oddał strzał z dystansu, ale nie sprawił on większych problemów bramkarzowi z najstarszego miasta w naszym kraju.
W drugiej części meczu kibice JKS-u zobaczyli kolejne trzy trafienia, choć sytuacji strzeleckich było co najmniej raz tyle w polu karnym kaliskiej ekipy. Najpierw dubletem popisał się Kowalski. Napastnik naszej drużyny popisał się efektownym lobem nad golkiperem KKS-u. Przewaga gospodarzy z każdą kolejną minutą rosła, a efektem tego były bramki strzelone przez Jakuba Szymkowiaka oraz Juana Agudelo. Trzecia została zdobyta głową, zaś ostatnia w pojedynku po świetnym podaniu Nazariiego Vynnyshyna. Jarociniacy dzięki tej wygranej utrzymają drugie miejsce w Red Box V Lidze i nadal tracą dwa „oczka” do liderującej Astry Krotoszyn, która w sobotnie popołudnie ograła Dąbroczankę Pępowo 3:0.
Kolejne starcie o ligowe punkty w sezonie 2025/26 naszych zawodników czeka na wyjeździe, 10 maja. Przeciwnikiem Jaroty będzie walcząca o utrzymanie Polonia Leszno II Dąb Zaborowo.
Jarota Jarocin – KKS II Kalisz 4:0 (1:0)
1:0 – Miłosz Kowalski (21′)
2:0 – Miłosz Kowalski (56′)
3:0 – Jakub Szymkowiak (80′)
4:0 – Juan Agudelo (89′)
Jarota Jarocin: Mateusz Wronecki – Szymon Komendziński, Filip Nawrocki, Krzysztof Czabański, Mikołaj Kowalski, Nikodem Roguszczak, Dawid Guźniczak (76′ – Jacek Pacyński), Miłosz Kowalski (88′ – Maurycy Przybył), Jakub Szymkowiak (83′ – Nazarii Vynnyshyn), Łukasz Tomczak, Juan Agudelo (88′ – Nikodem Parus).
W sobotnie popołudnie naszych zawodników czeka kolejne ważne starcie w Red Box V Lidze. Rywalem ekipy trenera Krysia będzie drugi zespół KKS-u Kalisz, który obecnie zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli.
Żółto-czerwono-niebiescy w rundzie wiosennej sezonu 2025/26 rozegrali już osiem ligowych meczów. Co ważne, żaden z nich nie zakończył się porażką JKS-u, co może tylko napawać nas optymizmem przed jutrzejszym spotkaniem z rezerwami drugoligowego klubu. Ekipa z Kalisza ostatnio wysoko uległa Centrze (0:3). Najbliższy przeciwnik Jaroty ma trzydzieści punktów na swoim koncie i praktycznie pewne utrzymanie na tym poziomie rozgrywkowym. Przypomnijmy, że jesienią obie drużyny podzieliły się punktami, a w meczu na stadionie miejskim przy Wale Matejki zobaczyliśmy aż sześć goli.
Rywalizacja pomiędzy Jarotą a KKS-em rozpocznie się punktualnie o godzinie 17-tej. Głównym rozjemcą będzie Maciej Kasperkowicz (Krosno), a na liniach zobaczymy Romana Zegara oraz Sławomira Neldnera.