JKS Jarota Jarocin zaprasza wszystkie dzieci urodzone w roku 2013 i młodsze na turniej halowy. Najmłodsi piłkarze zagrają 15 grudnia 2019 roku w hali sportowej spółki Jarocin Sport.
Mali zawodnicy rozpoczną rywalizację, podobnie jak ich starsi koledzy z rocznika 2005 i 2009 od godziny 10:00. Zmagania toczyć się będą zgodnie z zasadami Unifikacji Organizacji Współzawodnictwa i Szkolenia dzieci i młodzieży w piłce nożnej. Areną zmagań będzie wielofunkcyjna hala sportowa. Zapraszamy zarówno kluby, szkółki piłkarskie jak i zespoły szkolne. Wpisowe od drużyny wynosi zaledwie 100 zł.
Zgłoszenia przyjmowane są pod numerami telefonów: 725-269-067 i 663-114-071. Jednocześnie informujemy, że trwają jeszcze zapisy na turnieje dla rocznika 2005 (30 listopada) i 2009 (1 grudnia).
W sobotę, 2 listopada doszło do wypadku samochodowego, w którym śmierć poniósł Łukasz Walczak. Zginął w Kębłowie. Od 2011 roku był zawodnikiem klubu piłkarskiego – Grom Golina.
Sobotni wieczór okazał się tragiczny w skutkach dla pięciu młodych jarociniaków podróżujących Renault Espace. Tym, którego nie udało się uratować był 19-letni zawodnik występujący w Klasie Okręgowej w barwach Gromu Golina. Gdy klub dowiedział się o śmierci swojego piłkarza odwołał niedzielny mecz wyjazdowy w Łąkocinach.
Wyrazy współczucia i szczere kondolencje dla najbliższej rodziny i klubowi Grom Golina przekazuje JKS Jarota Jarocin.
Dziś zwyczajowo nie odbywają się mecze. Jest to doskonała okazja do wspomnienia zmarłych, w tym tych związanych z naszym klubem. Odwiedzając groby bliskich nie zapomnijmy o nich.
Ryszard Grzebyszak (1956 – 2019)
Przedsiębiorca i prezes Jaroty w latach 2001-2002 i 2007-2011. Za jego czasów nasi piłkarze osiągnęli największe sukcesy sportowe. Największym był awans do drugiej ligi. Wielu uważało, że „Prezydent” nie był wielkim fanem futbolu, a pracę w zarządzie traktował jako przygodę. – W swoich decyzjach często bywał nieprzewidywalny, ale zawsze dotrzymywał słowa, wspomina Sławomir Szybiak. Zmagał się z poważną chorobą. Zmarł na początku 2019 roku. Został pochowany w Wilkowyi.
Jan Nowaczyk (1948 – 2019)
„Buźka” odszedł od nas po ciężkiej chorobie. Tak na niego właśnie mówili koledzy, z którymi zawsze rozmawiał o tym co się dzieje w Jarocie. Jeździł z nią od początku istnienia i przeżył aż pięć awansów. Jego śmierć uczczono minutą ciszy przy okazji spotkania derbowego z KKS-em Kalisz. Łzy poleciały z oczu. Zremisowaliśmy po pięknej grze 3:3. – Pana Janka znałem kilka lat. Zawsze był uśmiechnięty. On wiedział wszystko co się dzieje w klubie, powiedział Przemysław Wróblewski, który często z nim rozmawiał popołudniami na obiekcie spółki Jarocin Sport.
Stanisław Kujawa (1940 – 2018)
Przez prawie całe swoje życie był związany z jarocińskim futbolem. 30 lat temu poprowadził drużynę Jarocińskiej Fabryki Mebli do Mistrzostwa Polski Branży Meblarskiej i Przemysłu Drzewnego. Pan Staszek pomimo choroby wspierał nas i gościł na meczach. Został Honorowym Członkiem Klubu. – Często go odwiedzaliśmy i wspominaliśmy złote czasy Victorii i Jaroty. Brakuje nam tego – przyznaje Wiesław Szczepaniak, który wraz z Marianem Ochowiakiem zorganizowali nawet zbiórkę pieniędzy na śp. Stanisława Kujawę podczas kilku meczów w trzeciej lidze. Wtedy zebrano blisko tysiąc złotych.
Mieczysław Doczekalski (1952 – 2016)
Kierownik pierwszej drużyny. Swoją funkcję piastował w latach 2006-2009. Współpracował z trenerem Czesławem Owczarkiem, z którym mógł się cieszyć z historycznego awansu do drugiej ligi po zakończeniu sezonu 2007/08.
Jan Piątkowski (1926 – 2013)
Najstarszy kibic Jaroty, który był praktycznie na każdym meczu. W Turku otrzymał koszulkę z numerem 86, która symbolizowała wiek jubilata. Miało to miejsce w 2012 roku. Wtedy jego ukochany klub zremisował z miejscowym Turem 1:1. Jego wnuk – Szymon grał w zespole juniorów JKS-u.
Dominik Wawrzyniak (1992 – 2008) / Marek Adamiak (1974 – 2012)
Dede i Cola – tak na nich mówili koledzy z Fan Clubu. W 2008 i 2012 roku straciliśmy jednych z dwóch najważniejszych kibiców. – To oni tworzyli atmosferę na trybunach. Byli niesamowici, świetnie nas nakręcali, mówi Czesław Gaszak. – Cola swego czasu był dobrze rozpoznawany w całym Jarocinie. Za jego czasów powstały pierwsze flagi czy oprawy meczów, dodaje Wojciech Kiełb. – Natomiast Dede pomagał przy organizacji opraw. Na Jarotę przyprowadzony został przez dziadka i tatę już od swoich najmłodszych lat, wspomina kibic naszego klubu.
Zdzisław Tomczak (1961 – 2003)
Był pierwszym skarbnikiem JKS-u. Zarządzał Jarotą wspólnie z Janem Raczkiewiczem, Romanem Gauzą, Henrykiem Kowalskim oraz Krzysztofem Królakiem. Wtedy nasz zespół wywalczył awans do A-klasy.
Hieronim Foltyn (brak danych) / Stanisław Kosiek (1946 – 2018)
Oboje byli członkami klubu. Uczestniczyli w życiu klubu i czynnie brali udział w Walnych Zebraniach.
1 listopada jest obchodzony w tradycji katolickiej jako święto Wszystkich Świętych. Wszyscy pamiętamy o tych, który od nas odeszli. Wspominamy ich z zadumą i nostalgią.
W ostatnich dwunastu miesiącach odeszły trzy osoby związane z Jarotą Jarocin. Jeszcze w listopadzie 2018 roku zmarł Stanisław Kujawa. Był Honorowym Członkiem Klubu. Pan Staszek pomimo choroby wspierał nas i gościł na meczach w trzeciej lidze. Kolejny rok to kolejne dwie ogromne starty dla JKS-u. 23 stycznia pożegnaliśmy wieloletniego prezesa i sponsora – Ryszarda Grzebyszaka. Nieco ponad siedem miesięcy później na jarocińskim cmentarzu pochowany został Jan Nowaczyk. Jeden z nielicznych kibiców, który pamiętał praktycznie wszystkie spotkania od B-klasy do drugiej ligi.
Cześć Waszej pamięci. Spoczywajcie w pokoju!
Stanisław Kujawa (1940 – 2018)
Cmentarz Komunalny w Jarocinie (Kwatera: XII, Rząd: 17, Grób: 983)
Ryszard Grzebyszak (1956 – 2019)
Cmentarz w Wilkowyi
Jan Nowaczyk (1948 – 2019)
Cmentarz Komunalny w Jarocinie (Kwatera: 0, Rząd: 19, Grób: 33-34)
Miło nam poinformować, ze wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja turniejów halowych organizowanych przez JKS Jarota Jarocin. Na początek zagrają ekipy z rocznika 2005 i 2009.
Starsi zawodnicy będą rywalizować w sobotę, 30 listopada. Dzień później w akcji zobaczymy już piłkarzy urodzonych w 2009 roku. W turniejach weźmie udział po osiem zespołów na daną kategorię wiekową. Zmagania rozpoczną się punktualnie o godzinie 10:00, a areną zmagań będzie wielofunkcyjna hala sportowa spółki Jarocin Sport przy ul. Sportowej 6. Wpisowe od drużyny wynosi 100 zł. Turnieje mają na celu integrację oraz promocję zdrowego stylu życia.
Zgłaszajcie swoje kluby jak najszybciej – zostało zaledwie kilka ostatnich miejsc. Zapisy przyjmowane są pod numerami telefonów: 725-269-067 i 692-520-504. Zagrajcie razem z nami!
„Już za chwilę, za chwileczkę, Mirek Czajka strzeli pod poprzeczkę” – tak śpiewali nasi kibice podczas ligowych spotkań. Dla JKS- strzelił 126 bramek. Takiego piłkarza zazdrościli nam wszyscy.
Urodzony w 1973 napastnik zanim trafił do Jaroty grał w Victorii Jarocin, Igloopolu Dębica, Astrze Krotoszyn i Ludowym Klubie Sportowym Gołuchów. Czajka zadebiutował w meczu z Lipnem Stęszew. Widać było, że nie jest jeszcze zgrany z kolegami. Jedynie Bernard Woźniczka, który grał z Czajką w Victorii, wiedział jak wykorzystać jego umiejętności. Rywale niespodziewanie wygrali, czego się chyba nie spodziewali, sądząc po tym, z jaką radością przyjęli końcowy gwizdek sędziego. – Było widać, że ekipa ze Stęszewa dobrze się rozumie. Nie jestem jeszcze zgrany z pozostałymi zawodnikami. Jarota nie jest tak doświadczonym zespołem, jak LKS Gołuchów, w którym grałem poprzednio, ale to drużyna młoda, perspektywiczna, z dobrymi warunkami fizycznymi, przyznał najlepszy strzelec JKS-u.
Snajper swoim kunsztem strzeleckim popisał się w kolejnych starciach z Orkanem Działyń (3 bramki), TPS-em Winogrady Poznań (3 bramki) oraz Sanem Poznań (4 bramki). Dla jego zespołu runda wiosenna sezonu 1999/00 okazała się bardziej udana. Jarociniacy zanotowali na swoim koncie dziesięć zwycięstw oraz jeden remis. Mirosław Czajka skierował futbolówkę aż 25 razy do siatki. W swoim kolejnym sezonie strzelił sześć goli więcej. Zdobycie 31 trafień w 26 spotkaniach (średnio 1,19 na mecz) to wyczyn wzbudzający uznanie. Tym bardziej, że była to już Klasa Okręgowa.

Przez kolejne cztery lata, w których ten napastnik występował w Jarocie, tylko raz nie został najlepszym strzelcem swojej drużyny. Miało to miejsce w latach 2000-2001. Wtedy skuteczniejszy okazał się Tomasz Pawlak, który strzelił o dwa gole więcej. Oprócz jego znakomitej gry w czwartej lidze nie sposób zapomnieć również o jego triumfie w Okręgowym Pucharze Polski. Na jego szyi zawisł też złoty medal za zwycięstwo w finale wojewódzkim przeciwko Amice II Wronki.
Czajka po raz ostatni w żółto-czerwono-niebieskich barwach wybiegł na murawę pod koniec kwietnia 2005 roku. Rywalem jarocińskiej drużyny była Kania Gostyń, która została mistrzem czwartej ligi. Najlepszy strzelec w historii JKS-u powrócił do Jaroty dokładnie dziewięć lat później i do dnia dzisiejszego prowadzi nasze zespoły młodzieżowe. Oprócz tego od stycznia br. pełni funkcję wiceprezesa klubu, z którym osiągał największe sukcesy sportowe w swojej karierze piłkarskiej.
Źródło: Składnica Akt JKS „Jarota”, Gazeta Jarocińska (Paweł Witwicki, Przemysław Szeszuła)
Foto: Gazeta Jarocińska (śp. Stanisław Dziekański)
Dziś swoje 40. urodziny świętuje trener pierwszej drużyny – Piotr Garbarek. W tym wyjątkowym dniu życzymy wszystkiego najlepszego i zdobycia punktów w najbliższym meczu z Radunią Stężyca!
Urodzony w 1979 roku szkoleniowiec jarocińskiej drużyny do JKS-u trafił w 2000 roku. Wtedy nasz zespół występował w A-klasie. Ikona naszego klubu cieszyła swoją grą kibiców przez blisko siedemnaście lat. Jego największym sukcesem była regularna gra na drugoligowych boiskach w latach 2008-2014. Nie sposób tutaj pominąć także dwóch triumfów w wojewódzkim Pucharze Polski, a także czterech zwycięstw na szczeblu okręgowym.
Z okazji urodzin życzymy wielu sukcesów sportowych, zawodowych, jak i tych w życiu prywatnym!
Jak co każdy czwartek publikujemy wspomnienia z życia klubu. Wczorajsze urodziny prezesa Krzysztofa Matuszaka są zatem doskonałą okazją do przypomnienia jego kariery.
W barwach JKS-u rozegrał 255 meczów i strzelił w nich 35 goli. Piłkarzem Jaroty był łącznie przez trzynaście ligowych sezonów. Razem z kolegami wywalczył pięć awansów, dwukrotnie zdobył Wojewódzki Puchar Polski i cztery razy triumfował na szczeblu okręgowym. Nie doczekał się jedynie gry w drugiej lidze. Po raz pierwszy odszedł z klubu przed rozpoczęciem rundy wiosennej sezonu 2007/08 do Płomyka Koźminiec. Następnie grał w Piaście Kobylin, Centrze Ostrów Wlkp., KS Raszyn i Białym Orle Koźmin Wlkp. Do jarocińskiego klubu powrócił blisko dziesięć lat później.
Krzysztof Matuszak w pamięci kibiców pozostał jako charyzmatyczny piłkarz, który był jednym z filarów drużyny w pierwszej dekadzie XXI wieku. Jarota stała się jego prawdziwą miłością. Odchodził z niej i wracał, by na koniec zostać prezesem klubu. Szczególnym dniem był dla niego 15 czerwiec 2019 roku, kiedy przy oklaskach całego stadionu zakończył grę w jarocińskim zespole. Grający niemal przez całą swoją karierę z „siódemką” na plecach w tej właśnie minucie opuścił także boisko. Był to ostatni mecz w sezonie 2018/19. Jarociniacy przegrali z KP Starogard 2:4, ale utrzymali się w 3 lidze.
Krzysztof Matuszak w Jarocie Jarocin [GALERIA ZDJĘĆ]:
Źródło: Składnica Akt JKS „Jarota” Jarocin
Foto: Gazeta Jarocińska (śp. Stanisław Dziekański, Przemysław Szeszuła, Paweł Witwicki, Sebastian Matyszczak)
Ruszył nowy projekt Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Skierowany jest on dla zawodników urodzonych w 2009 i 2010 roku w każdym powiecie województwa wielkopolskiego.
Projekt ten ma na celu ujednolicić i usystematyzować szkolenie piłkarskie wśród dzieci i młodzieży oraz docelowo selekcjonować najzdolniejszych zawodników do kadry WZPN-u. Sztab szkoleniowy powiatu jarocińskiego będzie się składał z trójki trenerów – Pawła Janasa, Piotra Skokowskiego i Piotra Krysia. Ich zadaniem będzie prowadzenie dodatkowych treningów dla najzdolniejszych zawodników z lokalnych klubów w wymiarze dwóch jednostek treningowych w miesiącu.
Dla młodych piłkarzy przewidziano też cykliczne turnieje popołudniowe, podczas których wszyscy będą obserwowani i oceniani m.in. przez grupę trenerów Mobilnej Akademii Młodych Orłów.
Dzisiaj swoje 38. urodziny obchodzi prezes JKS Jarota Jarocin – Krzysztof Matuszak.
Jako zawodnik rozegrał 255 meczów i strzelił 35 goli w jarocińskim klubie. Jest jedynym piłkarzem w historii, który przeszedł wszystkie szczeble rozgrywkowe, począwszy od B-klasy do III ligi. Przez większość swojej kariery grał z numerem 7. W tej samej minucie zakończył też swoją grę na trzecioligowych boiskach w ubiegłym sezonie.
Prezesie, w tym szczególnym dniu życzymy wszystkiego, co najlepsze – dużo zdrowia, uśmiechu każdego dnia, samych powodów do radości, sukcesów sportowych, realizacji marzeń prywatnych i zawodowych oraz jak najmniej zmartwień.
Życzenia urodzinowe składają piłkarze oraz pracownicy klubu.