Blisko pięćdziesięciu zawodników z Akademii Piłkarskiej „Jarota” pojechało do Kalisza na spotkanie w ramach U-20 Elite League. Biało-Czerwoni przed własną publicznością przegrali z Holandią 1:2.

Po końcowym gwizdku nie było więc wybuchu radości kibiców, którzy pojawili się na trybunach niemal w komplecie. Na stadionie miejskim w Kaliszu zasiadło blisko osiem tysięcy fanów. Poniedziałkowe starcie z udziałem podopiecznych Jacka Magiery obejrzały cztery nasze drużyny młodzieżowe wraz z opiekunami Mirosławem Czajką i Przemysławem Wróblewskim. Co prawda nasi reprezentanci do ostatniej minuty ambitnie walczyli o wyrównanie, ale futbolówka nie znalazła drogi do siatki. Dla Biało-czerwonych była to trzecia porażka w tym turnieju.

Dziękujemy Wielkopolskiemu Związkowi Piłki Nożnej na udostępnienie darmowych wejściówek. Podziękowania należą się też spółce Trans Pegaz za bezpieczny i komfortowy transport do Kalisza i powrót do Jarocina.

Dziś nowym zawodnikiem pierwszej drużyny JKS-u został Kacper Szymankiewicz. 21-letni piłkarz w rundzie wiosennej sezonu 2018/19 występował w drugoligowej Pogoni Siedlce.

Urodzony w 1998 roku pomocnik pierwsze swoje kroki w karierze stawiał w Polonii Nowy Tomyśl. Następnie trafił do drużyn juniorskich z z naszego województwa. Mowa tutaj o Błękitnych Wronki i Lechu Poznań. Przez trzy pełne sezony grał też w trzeciej lidze w ekipie rezerw Zagłębia Lubin. Jego przedostatnim klubem była Wisła Puławy, w której regularnie występował przez półtora roku na drugim poziomie rozgrywkowym w naszym kraju.

Szymankiewicz to nominalny środkowy pomocnik. Dla tego gracza szansa debiutu w żółto-czerwono-niebieskich barwach nadarzy się już w najbliższą sobotę, kiedy rywalem jarocińskiej ekipy będzie Sokół Kleczew. Przypomnijmy, że pierwszy gwizdek sędziego zaplanowano na godzinę 15:00. Życzymy powodzenia w Jarocinie!

Foto: kswislapulawy.pl

Przedszkole w Prusach i Żerkowie odwiedzili piłkarze z Jaroty Jarocin. Podczas czwartkowych i piątkowych wizyt nie zabrakło wspólnej pogadanki czy zajęć typowo piłkarskich.

Zawodnicy rozmawiali z dziećmi o piłce nożnej i przekazywali cenne uwagi na temat zdrowego odżywiania. Zachęcali również maluchów, aby ich rodzice zapisały je do Akademii Piłkarskiej „Jarota”. Kto wie, może ktoś z Prus z tych miejscowości zagra w przyszłości w żółto-czerwono-niebieskich barwach? Sporą atrakcją spotkania była też maskotka „Jarotek”, która podarowała przedszkolakom nagrody za uczestnictwo w blisko godzinnych zajęciach.

Na sam koniec zaprosiliśmy wszystkich uczestników do grupowego zdjęcia. W spotkaniach wzięli udział Piotr Skokowski, Paweł Janas, Dawid Idzikowski, Miłosz Kowalski i Krystian Wawrzyniak.

Przez Jarotę Jarocin przewinęła się duża grupa zawodników. Dla wielu z nich gra z żółto-czerwono-niebieskich barwach była spełnieniem marzeń i ambicji. Jednym z nich był Bernard Woźniczka.

Pierwszy kapitan JKS-u miał być filarem drużyny, budowanej na młodych zawodnikach. Z pewnością wykorzystał szansę i spełnił pokładane w nim nadzieje. Do dnia dzisiejszego starsi kibice pamiętają jego perfekcyjne wykonywane rzuty wolne. Z jarocińskim zespołem wywalczył trzy awanse. Najbardziej zapamiętał ten z sezonu 2000/01 do czwartej ligi. Co ciekawe w ostatnim meczu z Koroną Pogoń Stawiszyn strzelił nawet bramkę, która w dużej mierze przyczyniła się wygranej 3:0. – Sam już nie pamiętam, który to awans w mojej karierze świętuję. Więcej już chyba nie będę miał takich okazji, bowiem na 90% w dzisiejszym meczu zakończyłem karierę, przyznał Bernard Woźniczka, który dla naszego zespołu zdobył 27 goli.

Wychowanek Obry Rusko słowa dotrzymał, choć „Beniu” jako jeden z nielicznych piłkarzy doczekał się też oficjalnego spotkania pożegnalnego. Miało to miejsce trzy lata później przy okazji pojedynku kontrolnego z Mieszkiem Gniezno. Oba zespoły wykorzystały przerwę w IV lidze i zmierzyły się w sparingu. Woźniczka w ostatnim oficjalnym występie mógł zdobyć nawet gola, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Zaliczył za to asystę przy trafieniu Jacka Pacyńskiego. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2. W drugiej połowie w zespole gości między słupkami zobaczyliśmy Łukasza Fabiańskiego, który od wielu lat walczy o miejsce w wyjściowej jedenastce reprezentacji Polski.

Trochę przez tę piłkę przeżyłem. Miałem dwie operacje, wstrząs mózgu, ale zdecydowanie więcej było szczęśliwych chwil. Gdyby zdrowie mi pozwalało, to pewnie grałbym jeszcze. Nie chciałem strzelać karnego. Ja nigdy nie strzelałem karnych. Po meczu śmialiśmy się z chłopakami, że będę to pożegnanie bardziej pamiętał, powiedział wieloletni kapitan Jaroty.

Źródło: Gazeta Jarocińska (Paweł Witwicki, Przemysław Szeszuła), Wspomnienia Mirosława Czajki

Foto: Gazeta Jarocińska (śp. Stanisław Dziekański)

Jarota Jarocin w sezonie 2000/01 zapewniła sobie awans do czwartej ligi na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek. Zrobiła to na wyjeździe w Nowych Skalmierzycach.

Sam pojedynek nie przysporzył kibicom wielu emocji. Już w pierwszym kwadransie gry zespół trenera Macieja Dolaty prowadził 2:0. Do siatki rywali trafili Mirosław Czajka i Robert Pawlak. Gospodarze nadmiar złego w samej końcówce pierwszej połowy musieli grać w osłabieniu.  Sędzia usunął z boiska obrońcę Pogoni, który w ciągu kilku minut dwukrotnie brzydkimi faulami zatrzymywał wybiegającego na dobre pozycje strzeleckie – Sławomira Udzika. Jarociniacy po zmianie zrobili swoje, a klasycznym hat-trickiem popisał się Mirosław Czajka. – Po raz ostatni cztery gole strzeliłem rok temu w Poznaniu w spotkaniu z Sanem – przypomniał napastnik JKS-u.

W końcówce meczu, gdy Piotra Ździebkowskiego między słupkami zastąpił Robert Andrzejewski, a pozostali piłkarze myśleli już o świętowaniu awansu, gracze z Nowych Skalmierzyc niespodziewanie zdobyli gola honorowego. Po spotkaniu zawodnicy Jaroty pobiegli do członków zarządu klubu i kibców z szampanami. Trener Maciej Dolata stracił kolejną marynarkę. Podobnie, jak przed rokiem, gdy jego zespół awansował do klasy okręgowej i tym razem jego podopieczni spalili marynarkę – choć została zmoczona szampanem i długo nie chciała się spalić.

Szkoleniowiec jarocińskiej drużyny w mokrej koszulce został kilkakrotnie podrzucony przez piłkarzy. Także obecny prezes Jaroty – Ryszard Grzebyszak oraz poprzedni – Jan Raczkiewicz „pofrunęli” nad głowami zawodników, po czym obaj prezesi złożyli sobie wzajemnie gratulacje.

Foto: Kapitan Jaroty Bernard Woźniczka, bramkarz Piotr Ździebkowski, Robert Pawlak i Robert Adamski prezentują puchar otrzymany od Starostwa Powiatowego (czerwiec 2001 r.)

Pogoń Nowe Skalmierzyce – Jarota Jarocin 1:5 (0:2)

0:1 – M. Czajka – po dośrodkowaniu Krzysztofa Matuszaka (6’)
0:2 – R. Pawlak – strzał z woleja po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bernarda Woźniczki (14’)
0:3 – M. Czajka – strzał do pustej bramki po podaniu Piotra Garbarka (69’)
0:4 – M. Czajka – strzał głową po dośrodkowaniu Piotra Garbarka (74’)
0:5 – M. Czajka – po podaniu Bernarda Woźniczki (78’)
1:5 – Honorowy gol dla Pogoni (88’)

Jarota Jarocin: Piotr Ździebkowski (80’ –  Robert Andrzejewski) – Robert Pawlak, Jakub Figan, Kowalski, Piotr Garbarek, Bernard Woźniczka, Jacek Pacyński, Krzysztof Matuszak (63’ – Dawid Pilarczyk), Sławomir Udzik (75’ – Piotr Kobylski), Mirosław Czajka, Artur Sobczak (59’ –  Michał Banaszak)

Źródło: Gazeta Jarocińska (Paweł Witwicki)

Foto: Gazeta Jarocińska (śp. Stanisław Dziekański)

JKS Jarota Jarocin poszukuje osób do pracy z grupami młodzieżowymi. Głównie zależy nam na pomocy w organizacji zajęć treningowych i asystowanie podczas treningów.

Nasz projekt ma na celu kompleksowe wyszkolenie zawodników, którzy będą posiadali charaktery – lepszych, ambitniejszych i bardziej świadomych wyzwań. Jako pracodawca gwarantujemy pracę w miłej atmosferze czy pomoc doświadczonych trenerów. Istnieje również możliwość rozwoju poprzez udział w stażach trenerskich. Od początku lipca szkolenie prowadzone jest w bardzo szerokim zakresie dla dzieci i młodzieży z roczników 2003-2014.

Kogo szukamy? Przede wszystkim osoby z pasją i zaangażowaniem. Zainteresowani proszeni są o wysłanie swojej aplikacji na e-mail: akademia@jarota.com. W przypadku pytań prosimy o kontakt z Pawłem Janasem – tel. 725-269-067.

Miał 63 lata. Na początku roku pożegnaliśmy wieloletniego prezesa i sponsora jarocińskiego klubu. Dziś w ramach naszego projektu „Historia JKS w pigułce” wspominamy legendę JKS-u.  

Pseudonim „Prezydent” zyskał dzięki swojemu stylowi rządzenia. – Wejście do Jaroty traktował jak przygodę i dobrą zabawę, która mu się spodobała i na którą było go stać. Piłkarzom Jaroty miał kiedyś powiedzieć, że kupił sobie Canal+, będzie oglądał mecze, będzie wiedział, jak się powinno grać w piłkę i oni też tak mają grać. Nie wiem, jaką ligę Prezydent oglądał, ale to za Jego czasów klub osiągał największe sukcesy, awansując nawet do drugiej ligi, wspominał na Facebooku w styczniu 2019 roku – Robert Kaźmierczak, wiceburmistrz Jarocina.

Wielu z kibiców zapadła w pamięci anegdota o gruszce z betonem. – Kiedyś zagroził piłkarzom, że jeśli nie wygrają ważnego meczu, to wrzuci ich do gruszki z betonem. Spełnienie groźby stało się realne. Prezydent ściągnął na stadion ze swojej firmy budowlanej ciężarówkę z gruszką betonu. Żarty się skończyły. Zespół Jaroty wygrał – dodał wiceburmistrz.

Foto: Ryszard Grzebyszak potrafił zaskakiwać nie tylko kibiców, ale również swoich piłkarzy (wrzesień 2007 r.)

Jak zatem odbierali go pracownicy JKS-u? – Kiedy przyszedł do klubu trochę pożartował i powyzywał, ale wszystko musiało być zrobione dobrze. Oczywiście był wymagającym prezesem. Wiem, że to był człowiek, który nikomu nie odmówił pomocy. Wielu osobom bardzo dużo pomógł – powiedział Sławomir Szybiak, który był kierownikiem pierwszej drużyny w czasach prezesury Ryszarda Grzebyszaka.

Ryszard Grzebyszak pełnił funkcję prezesa w latach 2001-2002 oraz 2007-2011. W trakcie Jego drugiej kadencji zespół występował w II lidze. Rywalizował m.in. z Pogonią Szczecin, Miedzią Legnica, Zagłębiem Sosnowiec, Bytovią Bytów czy Rakowem Częstochowa. Wtedy też do naszego klubu trafili Jakub Smektała, Dariusz Brzostowski, Krzysztof Bartoszak, Sebastian Kamiński i Michał Grobelny.

W 2011 roku wycofał się z życia klubu i jak zapowiedział nigdy do niego nie wrócił.

Źródło: Wypowiedź Roberta Kaźmierczaka na portalu Facebook / Składnica Akt JKS „Jarota”

Foto: śp. Stanisław Dziekański (Gazeta Jarocińska)

Z przyjemnością informujemy, że otrzymaliśmy dofinansowanie na zajęcia profilaktyczne. Zadanie zostało sfinansowane do końca 2019 roku i skorzystają z niego głównie zawodnicy z Akademii.

Projekt dedykowany jest dla dzieci i młodzieży. Podstawą realizacji zadania będzie praca z młodzieżą w oparciu o program profilaktyczny „Środowiskowa profilaktyka uzależnień”. Do Jarocina przyjechali więc założyciele Towarzystwa Nowa Kuźnia w Lublinie, którzy przeszkolili trenerów i pracowników jarocińskiego klubu. Każdy z uczestników uzyskał certyfikat uprawniających do przeprowadzania zajęć w oparciu o program profilaktyczny.

Beneficjentami zadania będą przede wszystkim chłopcy z naszej Akademii. Dodatkowo w ramach projektu została nawiązana współpraca z MGOPS w Jarocinie. Tym samym nabór zostanie poszerzony o dzieci niebędące naszymi zawodnikami, skierowane poprzez tą instytucję i wpisujące się wiekiem i potrzebami w założenia programu.

To był niesamowity sezon w wykonaniu Jaroty Jarocin. Podopieczni Hieronima Barczaka z przewagą 21 punktów nad drugą w tabeli Victorią Września zajęli pierwsze miejsce w czwartej lidze.

Pod wodzą byłego obrońcy poznańskiego „Lecha” piłkarze z Jarocina zanotowali najlepszy sezon ligowy w historii, w trakcie którego zanotowali kilka rekordów, obowiązujących do dnia dzisiejszego. Kibice JKS-u z pewnością nigdy nie zapomną meczu z Ostrovią, w którym padło aż trzynaście bramek (11:2). Setnego gola strzelił Grzegorz Idzikowski z Olimpią Koło. Kapitan świętował zdobycie jubileuszowej bramki przed własną publicznością. „Gachu” wraz ze swoimi kolegami byli przygotowani na zdobycie setnego gola. Każdy z nich miał na sobie koszulkę z liczbą 100, a sam strzelec po zakończeniu meczu otrzymał torbę turystyczną ufundowaną przez firmę Galon.

Foto: Mirosław Czajka (pierwszy z lewej) i Sławomir Udzik (drugi z lewej) należeli do wyróżniających się zawodników Jaroty w sezonie 2003/04 (wrzesień 2003 r.)

Choć nikt się tego nie spodziewał, bardzo emocjonująco wyglądała również walka o tytuł króla strzelców. Przed ostatnią kolejką spotkań prowadził w niej zdecydowanie Mirosław Czajka (23 bramki), który o pięć trafień wyprzedzał Romana Latańskiego. Mirek w ostatnim meczu ligowym gola nie zdobył, za to snajper z Gołuchowa aż pięciokrotnie pokonał bramkarza Doktóra Czarnylas i dogonił najlepszego strzelca Jaroty w klasyfikacji. Tak więc honorowy tytuł przypadł w tym sezonie ex aequo dwóm piłkarzom.

Po zakończeniu ligowych zmaganiach przyszedł czas na baraże o trzecią ligę. Niestety w nich lepsi okazali się gracze drugiej drużyny Lecha Poznań. Po drugim spotkaniu w Jarocinie odbył się oficjalny bankiet zorganizowany przez zarząd klubu i festyn przygotowany przez Fan Club. Podczas imprezy zorganizowanej przez kibiców, wręczono nagrody dla osób zasłużonych dla klubu. Otrzymali je Jan Raczkiewicz, Andrzej Siankowski i Ryszard Grzebyszak.

Foto: Kibice z Fan clubu przygotowali na mecz barażowy m.in. wielką flagę – tzw. sektorówkę, która przykryła prawie całą trybunę jarocińskiego stadionu (lipiec 2004 r.)

Kadra Jaroty Jarocin w sezonie 2003/04:

Grzegorz Idzikowski, Krzysztof Matuszak, Mirosław Czajka, Piotr Garbarek, Michał Wiśniewski, Robert Pawlak, Tomasz Leżała, Michał Banaszak, Artur Pełczyński, Jacek Pacyński, Hubert Bachorz, Piotr Skokowski, Dawid Piróg, Marcin Cincio, Jakub Figan, Sławomir Udzik, Dawid Pilarczyk, Hubert Oczkowski, Łukasz Siwecki.

Tabela końcowa w IV lidze – sezon 2003/04:

Lp. Drużyna Mecze Punkty Bramki
1. Jarota Jarocin 30 84 102:20
2. Victoria Września 30 63 61:23
3. Olimpia Koło 30 56 61:32
4. LKS Gołuchów 30 56 50:28
5. Astra Krotoszyn 30 55 46:28
6. Korona Piaski 30 46 50:46
7. Kania Gostyń 30 46 45:36
8. Sokół Kleczew 30 44 40:47
9. Doktór Czarnylas 30 43 41:40
10. Wisła Borek Wlkp. 30 42 49:53
11. Ostrovia Ostrów Wlkp. 30 40 47:47
12. Dąbroczanka Pępowo 30 40 40:44
13. Prosna Kalisz 30 37 53:56

Źródło: Gazeta Jarocińska (Paweł Witwicki, Przemysław Szeszuła) / Składnica Akt JKS „Jarota”

Foto: śp. Stanisław Dziekański (Gazeta Jarocińska)

Na naszej stronie internetowej znajdziecie wyniki i tabele dotyczące naszych drużyn młodzieżowych. W sezonie 2019/20 o punkty rywalizuje siedem zespołów Jaroty Jarocin.

Każdy kibic naszego klubu powinien to wiedzieć. Na stronie JKS-u umieszczane są wszystkie rezultaty tuż po zakończeniu meczów ligowych. Oprócz tego co kilka dni odświeżane są tabele rozgrywek Lig Wojewódzkich i Okręgowych prowadzonych przez Wielkopolski Związek Piłki Nożnej. Co ważne podkreślenia przy każdym wyniku znajdziecie również odnośnik do relacji pomeczowej, która oczywiście znajduje się na www.jarota.com.

Przejrzysta szata graficzna i czytelne menu pozwoli każdemu szybko odnaleźć potrzebny każdy rezultat. Co więcej, strona została dostosowana do wersji mobilnej. Platforma współgra z przeglądarkami na smartfonach, tabletach i komputerach.

Aby sprawdzić wynik należy kliknąć w menu – MŁODZIEŻ i wybrać daną drużynę jarocińskiego klubu.