Hit kolejki bez rozstrzygnięcia

Pierwszy domowy mecz w 2026 roku dostarczył kibicom Jaroty ogromnych emocji. Podopieczni Pawła Krysia w ostatnich minutach wywalczyli podział punktów z Polonią Marcinki Kępno.

Żółto-czerwono-niebiescy przed tym starciem mieli trzy „oczka” przewagi nad swoim rywalem. JKS od początku sobotniego pojedynku próbował narzucić swój styl gry i tworzyć zagrożenie pod bramką rywali, jednak przeciwnik w pierwszej części był konkretniejszy. I tak w dwudziestej trzeciej minuty do futbolówki odbitej od poprzeczki dopadł Jakub Jaszczyński, który pewnie pokonał Mateusz Wroneckiego. Przyjezdni poszli za ciosem i przed upływem drugiego kwadransa gry prowadzili już różnicą dwóch trafień. Gola dla Polonii zdobył Franciszek Szefner.

Po zmianie stron w początkowych fragmentach niewiele się działo. Zdecydowanie więcej emocji było w końcówce spotkania. Sygnał do ataku dał Miłosz Kowalski, który ostatecznie popisał się dubletem. Wychowanek Jaroty najpierw wykorzystał sytuację „sam na sam”, a w 90. minucie trafił do siatki z rzutu karnego, podyktowanego za faul na Szymonie Komendzińskim. W doliczonym czasie gry sędzia pokazał dwie czerwone kartki. Jedną z nich otrzymał Łukasz Tomczak. Boisko opuścił też zawodnik gości – Jakub Górecki.

Jarota nadal znajduje się w czubie ligowej tabeli. W tej chwili liderem rozgrywek Red Box V Ligi jest Astra Krotoszyn, która ma dwa punkty przewagi nad Orłem Kawęczyn i JKS-em. Właśnie z tym drugim zespołem nasi zawodnicy zagrają w najbliższy weekend przed własną publicznością.


Jarota Jarocin – Polonia Marcinki Kępno 2:2 (0:2)
0:1 – Jakub Jaszczyński (23’)
0:2 – Franciszek Szefner (26’)
1:2 – Miłosz Kowalski (69’)
2:2 – Miłosz Kowalski (90’)

Jarota Jarocin: Mateusz Wronecki – Piotr Stachowiak, Krzysztof Czabański, Filip Nawrocki, Mikołaj Kowalski, Łukasz Tomczak, Szymon Komendziński, Dawid Guźniczak, Jakub Szymkowiak, Miłosz Kowalski, Juan Agudelo.

Meblorz
Jarota Jarocin
Wiara Lecha
0:0 (3:4)
Jarota Jarocin