Opinie po spotkaniu Astra – Jarota

Tuż po zakończeniu pojedynku w Krotoszynie zapytaliśmy o podsumowanie trenera Pawła Krysia, Jakuba Tischera oraz Miłosza Kowalskiego. Poniżej prezentujemy wypowiedzi.

Paweł Kryś (trener Jaroty Jarocin):

– Pierwsza połowa zdecydowanie nie układała się po naszej myśli. Oddaliśmy inicjatywę rywalowi, który to wykorzystał i objął prowadzenie, mając wyraźną przewagę w tej części spotkania. Na szczęście potrafiliśmy się podnieść i jeszcze przed przerwą doprowadziliśmy do wyrównania po rzucie karnym, co dało nam impuls na drugą połowę. Po zmianie stron nasza gra wyglądała znacznie lepiej. Byliśmy bardziej agresywni w defensywie oraz pewniejsi w działaniach ofensywnych, co pozwoliło nam objąć prowadzenie. Szkoda jednak końcówki, ponieważ nie udało się utrzymać korzystnego wyniku do ostatniego gwizdka i rywal zdołał wyrównać. Patrząc na całe spotkanie, remis wydaje się sprawiedliwym rezultatem. Mieliśmy swoje momenty, ale przeciwnik również pokazał wysoką jakość.

Jakub Tischer (obrońca Jaroty Jarocin):

– Wiedzieliśmy, że jest to jeden z najważniejszych meczów. Mimo że przegrywaliśmy, pokazaliśmy charakter i odwróciliśmy wynik. Szkoda straconych punktów, ponieważ byliśmy naprawdę blisko zwycięstwa, ale cieszy chociaż ten jeden punkt, który może okazać się kluczowy na koniec sezonu. Dziękujemy kibicom za wsparcie – gramy dalej!

Miłosz Kowalski (napastnik Jaroty Jarocin):

– Każdy z nas wiedział, że będzie to trudny pojedynek. Mimo słabszej gry i straty bramki potrafiliśmy się podnieść i w drugiej połowie wyjść na prowadzenie. Brakowało nam skuteczności, bo mieliśmy kilka dobrych okazji. Szkoda drugiej straconej bramki w końcówce spotkania, ale trzeba szanować ten punkt zdobyty z liderem.

Meblorz
Jarota Jarocin
Wiara Lecha
0:0 (3:4)
Jarota Jarocin