
Derbowy mecz w Cielczy skomentowali Paweł Kryś, Nikodem Roguszczak i Miłosz Kowalski. Oto jak ocenili wygrane starcie w przedostatniej serii gier przedstawiciele jarocińskiej ekipy.
Paweł Kryś (trener Jaroty Jarocin):
– Od pierwszych minut mieliśmy pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Bardzo konsekwentnie realizowaliśmy założenia przedmeczowe, a cierpliwość i jakość w budowaniu akcji przyniosły oczekiwany efekt. Szkoda jedynie, że w pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy większej liczby sytuacji, ponieważ stworzyliśmy ich naprawdę sporo. Cieszy jednak fakt, że zespół zachował spokój i jeszcze przed przerwą potrafił udokumentować swoją przewagę bramką Juana. Po zmianie stron nadal kontrolowaliśmy przebieg spotkania, a druga zdobyta bramka dodała nam jeszcze większej pewności siebie. Drużyna przez cały czas grała dojrzale, utrzymywała odpowiednią intensywność oraz nie pozwoliła rywalowi wrócić do meczu. Na słowa uznania zasługuje cały zespół – zarówno zawodnicy ofensywni, jak i formacja defensywna z Mateuszem Wroneckim na czele. W kluczowym momencie pierwszej połowy zachował on pełną koncentrację i popisał się kapitalną interwencją, która miała duże znaczenie dla dalszego przebiegu spotkania. Derby zawsze rządzą się swoimi prawami, dlatego tym bardziej szanujemy to zwycięstwo. Wiemy, że walka o awans będzie trwała do ostatniej kolejki. Zrównaliśmy się punktami z Astrą, jednak nadal musimy liczyć na jej kolejne potknięcie. My natomiast zrobimy wszystko, aby ostatni mecz w V Lidze zakończyć zwycięstwem.
Nikodem Roguszczak (pomocnik Jaroty Jarocin):
– Z początku był to dla nas bardzo wymagający mecz. Przeciwnik ustawił się nisko w obronie i konsekwentnie bronił dostępu do własnej bramki, przez co trudno było nam stwarzać klarowne sytuacje. Udało nam się jednak zdobyć gola tuż przed przerwą, a to ułatwiło nam grę w drugiej połowie. W drugiej połowie rywale musieli się bardziej otworzyć, dzięki czemu stworzyło się więcej przestrzeni, a my potrafiliśmy to wykorzystać. Kolejne zdobyte bramki zapewniły nam komplet punktów. Przed nami ostatni mecz sezonu, który musimy wygrać, aby podtrzymać szanse na bezpośredni awans. Skupiamy się wyłącznie na swoim zadaniu oraz zrobimy wszystko, by zakończyć wygraną tegoroczne rozgrywki.
Miłosz Kowalski (napastnik Jaroty Jarocin):
– Od początku meczu narzuciliśmy własne tempo gry, dzięki czemu stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji podbramkowych. Niestety, nasza skuteczność nie była na najwyższym poziomie. Kluczowym momentem okazała się bramka zdobyta tuż przed przerwą. To rywale musieli odrabiać straty, co otworzyło nam przestrzeń do szybkich kontrataków. Rozegraliśmy bardzo mądre spotkanie, konsekwentnie realizując założenia taktyczne. Zdobyte trzy punkty sprawiają, że walka o bezpośredni awans pozostanie otwarta aż do ostatniej kolejki.