
Zwycięskie starcie Jaroty nad rezerwami KKS-u Kalisz ocenili Paweł Kryś, Jakub Szymkowiak i Mikołaj Kowalski. Poniżej prezentujemy ich wypowiedzi pomeczowe.
Paweł Kryś (trener Jaroty Jarocin):
– Konsekwentnie realizowaliśmy założenia przedmeczowe. Graliśmy mocno i blisko siebie w defensywie, a w ofensywie byliśmy bardzo kreatywni. Stworzyliśmy wiele sytuacji i cieszy mnie to, że przełożyło się to na wynik. Nadal walczymy o pierwsze miejsce w lidze. Wiemy, że musimy czekać na potknięcie rywala, ale skupiamy się na sobie. Naszym zadaniem jest wygrywać każdy kolejny mecz oraz zdobywać trzy punkty. Przed nami spotkanie z rezerwami Polonii Leszno. Jesienią wygraliśmy jedną bramką, choć nasza przewaga była wyraźna. Spodziewamy się trudnego pojedynku – to młody, wybiegany zespół. Znamy jednak swoją wartość, wiemy, co mamy robić i jedziemy do Leszna po zwycięstwo.
Jakub Szymkowiak (pomocnik Jaroty Jarocin):
– Spodziewaliśmy się, że drużyna z Kalisza postawi nam trudne warunki. Tak też wyglądała pierwsza połowa. Rywale bardzo dobrze bronili i dwukrotnie groźnie wyprowadzili kontrataki. Ostatecznie udało nam się zdobyć bramkę jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron całkowicie zdominowaliśmy spotkanie, zdobywając trzy kolejne gole. Przy lepszej skuteczności wynik mógł być znacznie wyższy niż 4:0, bo stworzyliśmy naprawdę wiele sytuacji.
Mikołaj Kowalski (obrońca Jaroty Jarocin):
–Od samego początku do końca kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Pokazaliśmy bardzo dobrą grę oraz skuteczność, a mnie jako obrońcę cieszy kolejny mecz na zero z tyłu. Nie zatrzymujemy się i dalej walczymy, bo cel jest jeden.