
Głos po sobotnim meczu w stolicy Wielkopolski zabrali również nasi zawodnicy. Byli nimi Mateusz Wronecki, który obronił dwa rzuty karne oraz kapitan – Szymon Komendziński.
Mateusz Wronecki (bramkarz Jaroty Jarocin):
– Uważam, że byliśmy drużyną przeważającą. To my prowadziliśmy grę i stworzyliśmy kilka klarownych sytuacji, które mogliśmy zamienić na bramki. Zespół DWL ograniczał się głównie do kontrataków oraz jednej groźnej sytuacji po rzucie rożnym, gdy Miłosz wybił piłkę z linii bramkowej. Jeśli chodzi o serię rzutów karnych, cieszę się, że mogłem pomóc drużynie swoimi interwencjami. To naprawdę bardzo przyjemne uczucie. Chciałbym również podziękować wszystkim kibicom, którzy wspierali nas w Poznaniu. Ich obecność była dla nas ogromnym wsparciem. Korzystając z okazji, serdecznie zapraszam wszystkich do dopingu także podczas finału.
Szymon Komendziński (obrońca Jaroty Jarocin):
– To był bardzo wymagający mecz – nie tylko pod względem sportowym, ale również fizycznym. Panował ogromny upał, a ciężkie powietrze dodatkowo utrudniało grę. Mimo trudnych warunków utrzymywaliśmy wysoką intensywność przez całe spotkanie. Stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych i szkoda, że nie udało się ich zamienić na gole, ponieważ przy odrobinie większej skuteczności mogliśmy rozstrzygnąć ten mecz znacznie wcześniej. Przeciwnik również miał swoje okazje, ale nasza dobrze zorganizowana defensywa nie pozwalała rywalom na zbyt wiele. O losach awansu zadecydowała seria rzutów karnych, która zawsze wiąże się z dużą dawką emocji i nieprzewidywalności. W niej swoją świetną formę z całej rundy potwierdził Wrona, broniąc dwa rzuty karne i zapewniając nam awans do finału baraży o IV ligę. Podziękowania należą się naszym kibicom za fantastyczne wsparcie. Przez pełne 90 minut, a później także podczas serii rzutów karnych, nieustannie dopingowali nas z trybun. To zwycięstwo dedykujemy właśnie Wam. Jesteście naszym dwunastym zawodnikiem i każdego dnia pokazujecie, jak ważną częścią tego klubu jesteście. Do zobaczenia w Swarzędzu