Opinie po spotkaniu Zawisza – Jarota

Kolejne ligowe emocje za nami. Oto jak zwycięskie wyjazdowe starcie z Zawiszą Łęka Opatowska skomentowali Paweł Kryś, Miłosz Kowalski i Filip Nawrocki.

Paweł Kryś (trener Jaroty Jarocin):

– To był trudny mecz na ciężkim terenie i małym boisku. Wiedzieliśmy, że spotkanie będzie bardzo dynamiczne. Do przerwy było 2:2, ale uspokajałem zespół, bo to my dominowaliśmy i już wtedy powinniśmy prowadzić. W drugiej połowie potwierdziliśmy to na boisku. Pełna kontrola gry i skuteczność dały nam pewne zwycięstwo.

Filip Nawrocki (obrońca Jaroty Jarocin):

– Wiedzieliśmy, że będzie to bardzo ciężki pojedynek, przede wszystkim ze względu na specyficzne boisko, które jest bardzo wąskie, a murawa słaba. Trzeba było zagrać prostymi środkami, aby unikać strat na własnej połowie i kontrataków przeciwnika. Na pewno wygrał lepszy zespół – oprócz dwóch rzutów karnych oraz kilku stałych fragmentów gry zespół Zawiszy nie zagroził nam. Cieszy nas skuteczność w ofensywie i determinacja w grze obronnej.

Miłosz Kowalski (napastnik Jaroty Jarocin):

– Na wstępie chciałbym podziękować chłopakom za wsparcie. Był to dla mnie osobiście ciężki dzień i razem z drużyną to udźwignęliśmy. Mecz do pewnego momentu był bardzo trudny, ponieważ o piłkę trzeba było walczyć w powietrzu, a jakość boiska nie pozwalała na to, żebyśmy w pełni realizowali wszystkie nasze założenia. Takie spotkania trzeba wygrywać sercem i wielkim zaangażowaniem! Myślę, że każdy wie, jaki jest nasz cel i ze swojej strony powiem, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby to osiągnąć – dla siebie i dla klubu.

Jarota Jarocin
KKS II Kalisz
Łęka Opatowska
2:5
Jarota Jarocin