
Kolejny piłkarz Jaroty Hotel Jarocin podsumował występ swojej drużyny przeciwko Warcie Poznań. Jędrzej Ludwiczak mógł zostać bohaterem jarocińskiego zespołu, ale piłka po jego uderzeniu minęła bramkę gości. 21-letni zawodnik przyznał, że jego zespół w drugiej połowie prezentował się znacznie lepiej na tle rywala.
Jarota Hotel Jarocin w hicie III ligi zremisowała bezbramkowo z poznańską Wartą 0:0.
– Remis z Wartą należy szanować, ale niedosyt na pewno pozostał, ponieważ mieliśmy swoje sytuację, aby ten mecz wygrać. Było to spotkanie lidera z wiceliderem rozgrywek, więc zarówno nasza drużyna, jak i Warta grała asekuracyjnie, powiedział po meczu Jędrzej Ludwiczak.
Spotkanie w Jarocinie sędziował Dawid Maciejewski z Poznania.
– Nie powinno być tak, że jak gra drużyna z Poznania, to sędziuje im mecz arbiter właśnie z tego miasta. Uważam, że popełnił kilka błędów na naszą niekorzyść, ale również naszych przeciwników. Jednak zawsze gdzieś z tyłu głowy to pozostaje, kontynuuje obrońca Jaroty Hotel Jarocin.
Oba zespoły, jako jedyne w stawce, nie poniosły jeszcze w obecnym sezonie porażki.
– Teraz jesteśmy liderem, ale do zakończenia sezonu pozostało jeszcze dużo spotkań. Do każdego następnego meczu będziemy podchodzić tak samo skoncentrowani jak dzisiaj, bo zdajemy sobie sprawę, że utrzymać się w tej lidze będzie bardzo trudno, zakończył Ludwiczak.