Bardzo ważne zwycięstwo w Świeciu odnieśli piłkarze Jaroty Jarocin. Klasycznym hat-trickiem popisał się Mikołaj Marciniak, a raz do siatki trafił Dominik Chromiński. JKS pokonał swoich rywali 4:1. 

Ekipa JKS-u na prowadzenie wyszła w 43. minucie. Pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Dominik Chromiński. Dla 24-letniego zawodnika była to dziewiąta bramka w obecnym sezonie na boiskach trzecioligowych. Gdy wydawało się, że zawodnicy z Jarocina pójdą za ciosem, to gospodarze lepiej rozpoczęli drugą połowię i w 52. minucie niespodziewanie doprowadzili do wyrównania za sprawą Łukasza Wenerskiego. Odpowiedź Jaroty była błyskawiczna. Minutę później gola strzelił Mikołaj Marciniak. Napastnik zdobył jeszcze dwie bramki, kompletując hat-tricka. 

Jarota Jarocin zremisowała w roli gospodarza z Górnikiem Konin 1:1. Było to spotkanie 25. kolejki III ligi gr. 2. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tego pojedynku. Autorem jest Paweł Witwicki z Gazety Jarocińskiej.  

Jakub Czapliński zdobył w 30. minucie dla jarocińskiej drużyny wyrównującą bramkę w meczu z Górnikiem Konin. Obrońca JKS-u w końcówce obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

– Dziś chcieliśmy się zrehabilitować za porażkę z Gołuchowa. Na pewno wyciągnęliśmy z tego pojedynku wnioski. Dla nas liga jest najważniejsza. Szkoda, że brak koncentracji i przypadek zadecydował o tym, iż straciliśmy bramkę już w początkowej fazie spotkania. W dzisiejszym meczu stworzyliśmy sobie sporo sytuacji pod bramką rywali. Chciałbym przeprosić drużynę za to, że otrzymałem czerwoną kartkę. To było zupełnie niepotrzebne. 

Mateusz Filipowiak rozegrał trzecie spotkanie w rundzie wiosennej sezonu 2017/18 w trzeciej lidze. Oto co powiedział po starciu z Górnikiem Konin – 21-letni bramkarz Jaroty Jarocin.

– Szkoda straconej bramki w początkowej fazie meczu. Nie byliśmy przygotowani na tak szybki wyrzut piłki z autu. Myślę, że ten pojedynek mieliśmy pod kontrolą. Dla nas najważniejsze jest to, że podnieśliśmy się i dążyliśmy do wyrównania, a następnie do zwycięstwa. Dziś było widać na boisku, że zapomnieliśmy o meczu pucharowym w Gołuchowie. Teraz patrzymy w przyszłość i na kolejne spotkania ligowe, które będą dla nas bardzo ważne. 

Marcin Woźniak po meczu z Górnikiem Konin powiedział, że jego drużyna powinna zdobyć komplet punktów. Szkoleniowiec JKS-u pochwalił wszystkich zawodników zwłaszcza za grę w drugiej połowie.

Oczywiście przed tym spotkaniem zakładaliśmy grę o „sześć punktów”.  Myślę, że z przebiegu całego pojedynku byliśmy lepszym zespołem. Popełniliśmy duży błąd w obronie i straciliśmy bramkę na własne życzenie. Gratuluje moim zawodnikom dobrej postawy. Dziś było widać zaangażowanie. Każdy z nich zostawił serce na boisku i chciał zdobyć trzy punkty. Zdajemy sobie sprawę, że w dwóch kolejnych meczach ligowych musimy punktować. Mecz w Świeciu oraz w Jarocinie z Centrą Ostrów Wlkp. może zadecydować o naszym końcowym miejscu w tabeli.

 

Dwa gole obejrzeli kibice na boisku bocznym przy ulicy Maratońskiej w Jarocinie. 

Piłka znalazła drogę do siatki już w 3. minucie gry. Na listę strzelców wpisał się Dawid Przybyszewski, który wykorzystał błąd obrońców jarocińskiej drużyny i przelobował wychodzącego z bramki – Mateusza Filipowiaka. JKS odpowiedział dwadzieścia siedem minut później. Pięknym uderzeniem zza pola karnego popisał się Jakub Czapliński. Było to ostatnie trafienie w sobotnim pojedynku w ramach 25. kolejki trzeciej ligi gr. drugiej pomiędzy Jarotą Jarocin a Górnikiem Konin. 

Zobaczcie, jak piłkarze z Gołuchowa pokonywali bramkarza JKS-u, Mateusza Filipowiaka. 

LKS Gołuchów w 30. minucie wyszedł na prowadzenie. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Krystian Benuszak. W drugiej połowie podopieczni Marcina Woźniaka zagrali już zdecydowanie lepiej, ale tego dnia zawiodła skuteczność pod bramką rywali. Decydujące okazało się ostatnie pięć minut spotkania. Chwilę po tym jak czerwoną kartkę obejrzał Jędrzej Ludwiczak w zamieszaniu podbramkowym do siatki trafił Igor Skowron, a w doliczonym czasie gry trzeciego gola dla miejscowych zdobył Michał Marciszak. Organizatorzy za najlepszego piłkarza finału uznali Mateusza Szkudlarskiego. 

Foto: zpleszewa.pl